14 luty, Walentynki. Jedni czekają na ten dzień z utęsknieniem, inni obchodzą szerokim łukiem... My chyba jesteśmy gdzieś po środku, ...
Witajcie :))) W te piękne świąteczne dni chciałabym życzyć Wam uśmiechu, radości i spokojnego świętowania :) Niech czas zwolni, a z...
Zewsząd docierają do mnie informacje o panoszącej się na północy Polski zimie. Sypnął już pierwszy śnieg, a gdzieniegdzie to nawet co ni...
Początek września to nie tylko początek szkoły/przedszkola, ale też przygotowania do wielkiego świętowania urodzin naszej córci. Natalka...
Pusta biała kartka. Zero notatek, zero niedokończonych postów. Tak dawno mnie tu nie było... Tak ciężko zacząć znów wejść w ten rytm....
Ostatnio cisza tu jak makiem zasiał. Nie martwcie się jednak, nie zarzuciłam blogowania. Ale zwolniłam na pewno. Potrzebny mi był detoks, ...
Mniej znaczy więcej. To takie oklepane, ale jakże prawdziwe. W dobie świata pełnego konsumpcji, kompulsywnego kupowania wielu potrzeb...
Jeden dzień i kończy się styczeń. Jak to zleciało! Niby po dzieciach widać uciekający czas, ale czy tylko? Spójrzmy na nasze plany, ma...
Zaciekawione ochoczo zaczęły wyobrażać sobie jakby te stroje mogły wyglądać. Potem już nie trzeba było ich przekonywać, bo nie mogły się doczekać co też im wymyślę. Synek to tak się przejął, że dał mi konkretne wytyczne co do wyglądu żabki i jeszcze leżąc w łóżku pytał się (szyłam wieczorami) czy pamiętam o wszystkich elementach! :)))
- prace najlepiej zacząć od poszukania starego ubranka dziecka, z którego zrobimy szablon. Ubranko należy pociąć wzdłuż szwów i każdy element odrysować na nowym materiale (lub dużej kartce, która posłuży do odrysowania) z małym zapasem na nowe szwy lub odpowiednio większym, gdyby strój miał być większy. Wystarczy 1 cm na szwy, zapas długości rękawów i nogawek najlepiej zrobić większy, np. 3 cm, bo do tego dojdzie podwinięcie materiału;
- zaczynamy od wycięcia plecków i przodu, następnie oba rękawki. W zależności od kroju plecki mogą być z dwóch kawałków, przód z jednego. Gdy mamy już naszą bazę można zacząć dekorowanie. Na bazowym materiale układamy wycięte elementy i sprawdzamy czy do siebie pasują; przyszywamy dekoracje, zamki itp., spinamy szpilkami prawe strony do siebie i zszywamy zewnętrzne boki oraz nogawki. Przyszywamy rękawki;
- wszelkie ozdoby naszywane na materiał itp. nalezy przyszyć zanim zszyjemy boki. W moim przypadku były to tygrysie paski oraz biały brzuszek żabki i wzory na rękawach;
- drobne ozdoby z filcu można przykleić klejem do tkanin ( ja użyłam kleju magic - uwielbiam:D) na samym końcu. Kleimy z włożoną do środka stroju tekturą lub folią, aby materiał nam się nie pobrudził, lub co gorsza nie skleił;
- wszelkie ranty, rękawy i szyjkę można dodatkowo ozdobić przyszywając tasiemkę. Dzięki temu ukryjemy niedoskonałości poprzedniego szycia;
- strój tygrysa jest zapinany na zamek, który wszyłam po przyszyciu wszelkich ozdób na materiał;
- żabka z tyłu jest wiązana - łatwy sposób na zapięcie i o wiele szybszy niż wszycie zamka;P;
- kaptur żabki nie jest przyszyty tylko ma wszyte rzepy. Od strony kaptura rzepy są normalnie przyszyte maszyną, od strony wewnętrznej stroju - przy szyi są szyte ręcznie, aby nie było widać nitki;
- futerko i ogonek tygryska przyszyłam na końcu ręcznie;
- przed skróceniem nogawek i rękawów mierzymy strój na dziecku i zaznaczamy delikatnie igiełką lub mydełkiem krawieckim. Od biedy ołówek też może być;)
- oczka żabki uszyte są z grubego filcu - dzięki temu są sztywne. Dziecko już spało, gdy szyłam kaptur, więc aby wiedzieć gdzie naszyć oczka posłużyłam się... piłką:D
- na stroje zużyłam odpowiednio: żaba - 1,5 mb zielonego materiału (satyny), 3 arkusze A4 filcu w dwóch grubościach, 1 ćwiartka minky (z zapasów), kilka mb zielonej tasiemki, skrawki białego materiału z tygryska, starą granatową koszulkę męża na dekoracje rękawów; tygrys 1 mb białej tkaniny, pasek 0,1 mb białego futerka, pasek 0,2 mb czarnej tkaniny (podszewka), jeden zamek 40 cm dł..
Dawno, dawno temu, za górami, za lasami żyli sobie biały tygrys i żaba... Stooooop! Żartowałam, nie będę Wam opowiadać przecież bajki! O...
Witajcie w 2016 roku! Mam nadzieję, że wkroczyliście w kolejny rok w mega pozytywnym nastawieniu, otwarci na to co nowe i niespodziew...
Za dwa dni już Wigilia Bożego Narodzenia. Nie będę długo się rozpisywać, podejrzewam, że i tak nie wszyscy będą mieli czas przeczytać c...
Dla mnie jesień to wszystkie odcienie brązów i czerwieni. Lekko przydymionych, za mgłą jakby. Mieni się rdzą i złotem, wyciąga głębokie ...
Pamiętacie ostatni post o słodkich, pastelowych, RÓŻOWYCH dekoracjach urodzinowych dla dziewczynki??? Szukając inspiracji, patrzyłam na ...
Zatrzymaj się. Nie scrolluj bezwiednie kartek życia, nie przeglądaj pobieżnie prasy, nie uciekaj wzrokiem od rozmówcy, gdy czujesz, że ...
Ps. zdjęcia pokazują tzw. real life z naszego domu w godzinach pracy, czyli jak nie dzieci, to kot na głowie lub kolanach;)
Praca w domu. Dla jednych wymarzona ciepła posadka w idealnym otoczeniu, pośród domowych pieleszy. Dla innych zmora i utrapienie, niekończą...