Jestem uzależniona od komputera i komórki. A tak na prawdę od internetu. To trzeba w końcu przyznać, skoro zaraz po przebudzeniu zaglądam na skrzynkę mailową, czy też na instagram. Potem mycie ząbków, szybkie ubranie pociech, śniadanko, sprzątanie i znów wirtualny świat mnie wzywa. Ale jaki tam wirtualny, skoro to Wy właśnie do mnie piszecie z prośbą o poradę i pomoc. I jak tu nie odpisać?
Najczęściej zadawane przez Was pytanie to "jak pomalować drewniane meble?". Odkąd opisałam wszystko dokładnie w TYM poście, mogę Was prosto do niego odesłać, aby dostarczyć wszelkich użytecznych informacji. Dlatego w dzisiejszym zestawieniu nie będę o tym pisać, już wiecie gdzie szukać odpowiedzi;) Ten post nota bene jest najbardziej poczytnym wpisem na blogu i od sierpnia '14, gdy został opublikowany, ma niespełna 14 000 wyświetleń!
Zasypujecie mnie jednak nadal pytaniami i choć nie zawsze mam czas odpowiedzieć, bardzo się staram! Stąd pomysł na dzisiejszy wpis, który zamierzam umieścić na bocznym menu, aby każdy miał do niego dostęp. Mam nadzieję, że wyczerpię w nim Waszą ciekawość i dostarczę wiedzy, jakiej potrzebujecie. A jeśli jeszcze nie, piszcie w komentarzach lub na maila: simplyabouthome@gmail.com :)
Płytki ceramiczne w kuchni
Co to za płytki, gdzie kupić, jak się czyści, normalnie dziki szał pytań... ;) Widzę, że Was też oczarowały, stąd nie dziwię się, że chcecie dowiedzieć się o nich troszkę więcej. Płytki kupiłam przez internet, nie widząc ich wcześniej na oczy:D Zakochałam się w wizualizacji na stronie producenta, zamówiłam w ciemno i nie zawiodłam się. Są świetnej jakości, równe, trwałe, o błyszczącej powierzchni. Kolekcja składa się z 8 płytek o różnych wzorach. Czyszczę je bez problemu, wilgotną szmatką z płynem do mycia naczyń, a następnie wycieram do sucha ręcznikami papierowymi. Od czasu ich położenia minęło już prawie 5 miesięcy, a ja nie musiałam ani razu ich szorować, choć gotuję praktycznie codziennie. Po prostu po skończeniu gotowania przecieram płytki w najbardziej newralgicznych miejscach. I tyle:)
Producent Vives kolekcja Rivoli Raspail Blanco, rozmiar 10 x 20 cm. Cena? Wyobraźcie sobie, że gdy pół roku temu kupowałam płytki, kosztowały niecałe 350 zł za m2, teraz widziałam za ponad 500 i to w przecenie!
Kominek
Pytacie o całą obudowę kominka, o portal, o to czy można go gdzieś kupić, czy polecę firmę, która go zrobiła itd. Muszę Was rozczarować. Taki kominek mam tylko ja:) To mój projekt, nie ma takiego drugiego. Sam wzór portalu możecie znaleźć gdzieś podobny, ale wykonany z piaskowca lub innego kamienia. Bo takie kominki też najczęściej się produkuje. Mój portal zaprojektowałam z drewna dębowego. Miał być trwały, solidny i zrobiony typowo stolarsko. Mocne, kryte połączenia, grube deski, drobne detale podkreślające urok drewna. Żadnych listewek przyklejanych w miejscach narażonych na wysoką temperaturę - górna belka od wewnętrznej strony czasem potrafi się nagrzać. Czy polecę firmę, która go wykonała? Z przykrością odpisuję, że nie. Tego nie widać, ale... sama obudowa jest krzywa! Nie będę zagłębiać się w nasze zastrzeżenia, ale sam fakt, że portal musiałam zaprojektować od A do Z, bowiem gdy oddałam wstępny projekt stolarzowi, on wciskał mi kit, że wszystko na klej się będzie dobrze trzymać. Jaaaasne. Panu się po prostu nie chciało robić, choć zgarnął za to jak za zboże.
Także widzicie sami, to moje dziecko;) Chcecie podobny? Napiszcie, dopasuję projekt do Waszych potrzeb, zastanej przestrzeni i wszelkich innych preferencji. Mojego nie oddam;)
Podłoga w salonie i kuchni.
Spodobała Wam się również nasza wymieniona podłoga. Cieszę się, że niektórzy pytają się czy to drewno. Skoro tak piszą, to znaczy że wyszło tak jak chciałam:) Wiec jeszcze raz: podłoga to płytki ceramiczne Imola Wood, seria 161 A. Ten ostatni numer jest ważny. Początkowo wybraliśmy serię jaśniejszą i chłodniejszą z literką W. Wypożyczyliśmy płytkę (tu już wolałam nie brać w ciemno - za duży metraż i zbyt ciężko potem wymienić;), w domu okazało się, że zupełnie nie pasuje, jest za siwa. A ta okazała się idealna. Uwaga jednak, dla tych którzy chcą je kupić: płytki te są długie i choć nasz kafelkarz ułożył je wspaniale, to były bardzo ciężkie do układania. Płytki te nie są idealnie równe, są lekko zwichrowane (co widać jak się je położy na płaskiej powierzchni). Dlatego przy łączeniach czasem jeden róg jest leciuteńko wyżej lub niżej od reszty. U nas tego nie widać, bo to jak pisałam, zasługa dobrego specjalisty:) Ktoś się pytał jak czyścić - zwykłe środki czyszczące wystarczą. Tyle na temat podłogi.
Kontakty/ramki do gniazdek w kuchni.
Przy okazji nowych płytek w kuchni, koniecznością była wymiana gniazdek. Nie chciałam niczego, co by było nakładane na płytkę, ponieważ płytki mają nieregularną powierzchnię i źle by to wyglądało, nie wspominając o zalegającym brudzie w zakamarkach. Szukałam ramek zbliżonych kolorystycznie do kafelek, jak wiadomo biel bieli nierówna. Do tego ramka miała się zgadzać wymiarami z płytką, czyli mieć te 10 cm wysokości. Długość obojętna, ponieważ nie robiło to w moim przypadku żadnej różnicy, przy układaniu płytek. Nie podam Wam jednak gotowego rozwiązania, ponieważ każdy ma inną kuchnię. Podpowiem co możecie zrobić, jeśli macie podobny problem, co ja miałam. Szukając oprawek do gniazdek/kontaktów ramkę można często dociąć na wymiar. Spytajcie o tę możliwość sprzedawcę. U mnie ramka jest z białego pleksi, które było znacznie tańsze niż ramka na wymiar np. ze szkła. Tyle zagadki:)
Tani i dobry projekt wnętrz
Pytacie dosłownie o wszystko, ale najczęściej... ile kosztuje projekt. To żadna tajemnica, każdy kto wyśle do mnie takie zapytanie, dostaje w mailu zwrotnym szczegółową ofertę projektową wraz z wyceną. Nie sposób jednak powiedzieć ile kosztuje "standardowy" projekt wnętrza, bo nie istnieje coś takiego! Każdy ma inny metraż mieszkania czy domu, odmienne problemy do rozwiązania i budżet na nie przeznaczony. Ja zawsze staram się odpisać konkretnie i jak najszybciej. Pamiętajcie jednak, że tani i dobry projekt wnętrza to nie to samo! Po co Wam zatem dwa projekty? ;)
Pozdrawiam serdecznie
Magda
Jestem uzależniona od komputera i komórki. A tak na prawdę od internetu. To trzeba w końcu przyznać, skoro zaraz po przebudzeniu zaglądam ...