Pierwsza ciąża to zwykle czas, w którym snujemy rozmaite plany i wyobrażamy sobie jak bardzo zmieni się nasze życie po porodzie. Zastanawiamy się czy to chłopczyk czy dziewczynka i do kogo będzie podobny/podobna. Kompletujemy wyprawkę, wybierając starannie każdą rzecz i dopieszczamy każdy drobny szczegół w dziecięcym kąciku w naszej sypialni czy osobnym pokoiku dedykowanym dla naszego maleństwa. Bez względu na to kiedy zaczniemy przygotowania, warto rozkoszować się każdą ich chwilą. Dziewięć miesięcy mija nam nagle nie wiadomo kiedy, a wtedy dopiero życie nabiera rozpędu ;)
I spokojnie - nie jestem w ciąży, ale bardzo bliska mi osoba, z którą znam się od dziecka. Dlatego tak jak Ona - ja również jestem w stanie wyczekiwania i nie mogę się doczekać, aż pojawi się na świecie mała Maja. Dziś chciałam Wam pokazać, co stworzyłam specjalnie dla Niej, na prośbę mojej serdecznej przyjaciółki. Dostałam konkretne wytyczne, co ma być, dobrałyśmy odpowiednie materiały i maszyna poszła w ruch.
Uszyłam sporej wielkości mięciutki pled minky z pikowaną stroną bawełnianą. Do tego komplet bawełnianej pościeli wiązanej na troczki, której wzór miałam odtworzyć z jakiegoś zdjęcia znalezionego w sieci. Na koniec mobilek z uroczymi gwiazdkami, które cudnie poruszają się wyłapując najmniejszy ruch powietrza. Wszystko w delikatnych pastelowych odcieniach brudnego różu. A co najśmieszniejsze - odkąd było wiadomo, że spodziewają się dziewczynki, tak przyszła mama mówiła absolutne nie dla różu. Ja miałam tak samo, dlatego proroczo stwierdziłam "kochana, zobaczysz że jeszcze w różu się zakochasz". I jak widać miałam rację :)
Pierwsza ciąża to zwykle czas, w którym snujemy rozmaite plany i wyobrażamy sobie jak bardzo zmieni się nasze życie po porodz...