Wnętrza tego domu zauroczyły mnie odkąd je tylko zobaczyłam. Takie swobodne, a zarazem nieco formalne. Dawniej była tutaj plebania, teraz t...
Przenieśmy się na chwilę do Londynu. Spośród wielu atrakcji do zwiedzania wiele osób wybiera się na spacer po Notting Hill. Tłumy kierujące się na osławioną ulicę Portobello Road ciągną się niemal od stacji metra. Mijamy sklep Jamiego Oliver'a, w którym możemy zakupić wyjątkowe deski do krojenia za kilkaset (!) złotych. Kolejne sklepy to wystawa dupereli dla nas, turystów. Machające chińskie kotki, tandetne koszulki, fikuśne sukienki, buty. Jest prawie jak na bazarze. Gdzieś pomiędzy sklepami wciśnięte knajpki serwujące klasyki kuchni dla turystów: rybę z frytkami i burgery. Hałas i gwar szybko nie mija, bo im bliżej znajdujemy się u celu naszego zwiedzania, tym bardziej się on zagęszcza... Dlaczego zatem wszyscy tak ślepo podążają na to całe Notting Hill?
Przenieśmy się na chwilę do Londynu. Spośród wielu atrakcji do zwiedzania wiele osób wybiera się na spacer po Notting Hill. Tłumy kieruj...
Nasze wakacje były bardzo spontaniczne. Totalne last minute, choć już od paru miesięcy debatowaliśmy gdzie i na ile pojechać. Nie żebyśmy mieli worek pieniędzy na taki wypad, po prostu nie mogliśmy się z mężem dogadać! A może mazury, a może morze, a może to, a może tamto. Ech, nigdy nie byłam tak zmęczona wyborem wakacji jak wtedy;) Aż z tego całego zmęczenia wykluła się myśl. A gdyby tak pojechać tylko we dwoje, gdzieś gdzie się wygrzać można, pozwiedzać, wypocząć i mieć tyle wspomnień, że głowa mała?
Nasze wakacje były bardzo spontaniczne. Totalne last minute, choć już od paru miesięcy debatowaliśmy gdzie i na ile pojechać. Nie żebyś...
Jak Wam mija weekend? Mam nadzieję, że tak samo dobrze jak nam:) Cały dzień na świeżym powietrzu, bawiąc się i pracując na ogrodzie w pięknym słońcu, to jest to na co długo czekałam! Dziś jednak zamiast kadrów z naszego ogródka, wracam ze zdjęciami z naszej wycieczki do Londynu. Jak już wiecie, polecieliśmy tam na zaledwie dwa dni. To ekstremalnie mało, jak na zwiedzanie tego ogromnego miasta, zwłaszcza że mieliśmy ograniczony czas ze względu na sprawy zawodowe mojego męża. Czemu o tym piszę? Otóż pomimo tak krótkiego pobytu, zwiedzenie sporej części Londynu jest jak najbardziej możliwe. Trzeba się jednak dobrze do tego przygotować. I tu mam dla Was ciekawą aplikację, którą odkrył przypadkiem mój mąż, gdy marudziłam mu o braku jakiegokolwiek przewodnika.
Strona, z której skorzystałam planując wycieczkę nazywa się Tripomatic. Rejestracja jest darmowa, a ilość miast, które są dostępne w ramach organizowania tras wycieczek, jest ogromna. Skupmy się jednak na Londynie. To była moja pierwsza wizyta w tym mieście i ciężko mi było zaplanować wycieczkę, bez wiedzy gdzie co się dokładnie znajduje. Ta aplikacja ułatwiła mi zadanie w 100%, bo oglądając mapę miałam możliwość dodawania kolejnych punktów naszej trasy. Co więcej, aplikacja podlicza czas naszej wycieczki (przejścia z punktu A do B) oraz mamy możliwość ustawienia czasu jaki chcemy spędzić w danym miejscu. Nam było to bardzo pomocne, bo w ten sposób mogliśmy ustalić długość naszej wycieczki, aby nie spóźnić się na spotkanie męża. Naszą trasę zrealizowaliśmy niemal całą, a i tak spóźniliśmy się na wieczorny główny powód naszego wyjazdu. UPS;) Tak to już jest jak się zwiedza tak świetne miasto i ma się ochotę na jeszcze, jeszcze i jeszcze;P
Jest jeden haczyk. O ile rejestracja jest darmowa, to już załadowanie mapy wymaga połączenia internetowego, co jak wiadomo na wyjazdach może być kłopotliwe. Można niby ściągnąć naszą zapisaną trasę na telefon. ale już za niewielką opłatą. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że po zapłaceniu mapa nadal nie działała bez internetu! To niestety wielki minus tej aplikacji, ale pomimo tego postanowiłam się podzielić z Wami tym naszym odkryciem. Dzięki niej nie tylko zaplanowałam nasz wyjazd, ale dokładnie wiedziałam gdzie co jest i praktycznie bez żadnej dodatkowej mapy mogłam przeciągnąć mojego męża po Londynie.
Ostatnio pokazywałam Wam kolekcję londyńskich drzwi, tym razem zapraszam Was na pierwszy dzień naszego zwiedzania. Te zdjęcia są baaardzo przebrane. Zrobiłam ich bowiem mnóstwo. Na każdym kroku było coś interesującego, a architektura Londynu jest ogromnie zróżnicowana. Co zatem można zobaczyć w niecałe 8 godzin idąc po mieście piechotą?
![]() |
| Trafalgar Square oraz Piccadilly Circus |
| W dniu św. Patryka na Trafalgar Square |
| W drodze do Great Scotland Yard |
![]() |
| Fascynujące schody pożarowe na dachu oraz ... czy tego pana trzeba przedstawiać? :) |
| W Sherlocku nie było miejsca, więc tuż obok, w innej knajpce zjedliśmy obiadek i dalej w trasę! |
| Idąc Whitehall w kierunku 10 Downing Street |
| W drodze na Westminister Bridge - Big Ben i Palace of Westminster, czyli kolejny klasyk. |
![]() |
| Look right! |
| London Eye. Jeśli chcecie się tam wybrać, taniej zabookujecie bilety przez net. Kolejki są tam ogromne, tak jak i tłumy na całym moście i okolicach. |
| Idąc wzdłuż Saint James's Park docieramy do Buckingham Palace. |
![]() |
| W tym parku oprócz pięknej flory znajdziecie również dzikie(?) ptactwo, które sobie tu pomieszkuje. |
![]() |
| Kilka fotek przy pałacu i lecimy metrem w stronę Notting Hill. |
| Mało czasu, idziemy w pierwszą lepszą uliczkę, zachwycając się każdym jej metrem. |
![]() |
| Miętowy domek! |
![]() |
| Nie masz ogródka, a masz dach? To już masz miejsce na ogródek:D |
| Wszędzie jest tak cudnie, że oglądamy nieruchomości na sprzedaż. Jedyne 3 mln złotych i już można kupić sobie mini domek z 3 sypialniami na Notting Hill! :) |
![]() |
| Ciężko się Wam skupić na jednym zdjęciu? Dokładnie tak się człowiek czuje w Londynie. Wszędzie coś interesującego! |
Jestem ciekawa czy znacie może tą aplikację? Albo możecie mi polecić coś podobnego, co zadziała na każdej wycieczce bez przeszkód? ;)
Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę!
Magda
Jak Wam mija weekend? Mam nadzieję, że tak samo dobrze jak nam:) Cały dzień na świeżym powietrzu, bawiąc się i pracując na ogrodzie w p...
W pierwszy dzień wiosny wrocławski Browar Mieszczański przeżywał istne oblężenie. Druga edycja targów sztuki użytkowej kontury. przyciągnęła ogrom zwiedzających. To jedyne tego typu wydarzenie we Wrocławiu, gdzie w jednym miejscu można było zobaczyć tak różnorodne przedmioty wytwarzane z wielkim sercem. Uzbrojona w swój aparat, zaopatrzona w wygodne obuwie i ciepłą kurtkę (wiosna wiosną, ale za grubymi murami browaru potrafi być naprawdę chłodno!) stawiłam się na miejscu koło południa. Pogoda iście wiosenna zwiastowała dobry dzień:)
Na miejscu przywitał mnie zachęcający aromat serwowanych swojskich dań z ustawionych gęsto food trucków. Okazało się, że konturom. towarzyszył Festiwal Food Trucków i Zacnego Piwa! Kilkadziesiąt wozów kusiło bogatą ofertą i świeżymi produktami, z których przygotowywano na naszych oczach same pyszności.
W środku Browaru czekało na odwiedzających kilkudziesięciu wystawców z bogatą ofertą mebli, oświetlenia, rękodzieła i innych artykułów wyposażenia wnętrz. Zaczynamy!
- Piękne wzorzyste poduszki i produkcja materiałów designpolski.com. Ciekawa propozycja dla szukających niebanalnych wzorów i dobrej jakości materiałów.
- Zabawki i ozdoby hand made - pozachodzie.com Tutaj poczyniłam pierwszy zakup prezentów dla moich dzieci. Królik baletnica z małą córeczką skradły moje serce i mają teraz swój domek w pokoju mojej córki:D
- Torby i akcesoria hand made - Nerola.
- Lusterka w fantazyjnych ramach od merrymeet.me. W ich ofercie znajdziecie ręcznie robioną biżuterię i inne artykuły wyposażenia wnętrz. Warto do niech zajrzeć!
- Nowoczesne meble z litego drewna od poppyworks.pl
- Kolekcja hokerów ze stalowymi nogami LDZone.
- Modułowe meble i retro stoliki od Wood & Paper
- Renowacja starych foteli tworzona z wielką przyjemnością - retrofrajda.pl
- Grafiki od Decotive, których z ciekawością wypatrywałam, nie zawiodły mnie na żywo. Kilka słów na ich temat mogliście przeczytać tutaj.
- Koty, koty, koty i inne Wytwory.
- Kilka stoisk opanowały wydawnictwa ze świetnymi pozycjami książek dla dzieci i nie tylko. Skusiłam się na kilka pozycji i nie żałuję. Pięknie wydane, baaaardzo fajne ilustracje z ciekawą fabułą. Moje dzieci lubią taki książki, a ja jako rodzic tym bardziej:) Wydawnictwo EneDueRabe, Wydawnictwo Format, Wydawnictwo Zakamarki - warto do nich zajrzeć.
- Lampy które wpadły mi w oko: po lewej pełna Profizorka, w środku pełen recykling z kolorowych butelek wykonany przez Some Things.
- Na zdjęciu po prawej stoisko z dekoracjami florystycznymi od Zielonej Wrony.
- I na koniec deski, dechy, deseczki w fantazyjnych kształtach, stworzonych przez matkę naturę, a przerobionych na deski do serwowania/krojenia przez Dechy w Dechę.
Jak widzicie było różnorodnie, choć to zaledwie namiastka wystawiających się na konturach artystów. Nie sposób jednak opisać wszystkiego. Nie sposób też polubić wszystko;) Jednak najważniejsze jest to, że na konturach każdy znajdzie coś dla siebie! :)
Ps. nie wiem czy wiecie, ale już jutro odbędzie się pierwsze spotkanie w ramach BlogINtalk, na które wybieram się do Krakowa:) Już się nie mogę doczekać! Ps. odwiedźcie koniecznie stronę wydarzenia, organizowanego przez Blogi Wnętrzarskie, gdzie dowiecie się w jakich miastach będą kolejne spotkania!
Pozdrawiam
Magda
W pierwszy dzień wiosny wrocławski Browar Mieszczański przeżywał istne oblężenie. Druga edycja targów sztuki użytkowej kontury. przycią...
Jak pewnie wiecie, kilka dni temu odwiedziłam z mężem Londyn. To piękne miasto, gdzie na każdym kroku można wypatrzeć coś ciekawego i cieszącego oko. Zrobiłam mnóstwo zdjęć podczas naszych pieszych wędrówek po mieście, ale jeden motyw pojawiał się na nich niemal co drugie zdjęcie. Drzwi. Niby zwykłe, ale jakże inne od tych nam dobrze znanych. Kolorowe, pastelowe, krzykliwe, stonowane, każde z nich inne, ale przede wszystkim pełne wyrazu.
Drzwi wejściowe to wizytówka każdego domu. Pięknie utrzymane, w ciekawym kolorze na pewno będą nie tylko zdobić, ale też przyciągać uwagę. Te zdecydowanie wzbudziły mój zachwyt i oczarowały mnie swoimi zwykłymi-niezwykłymi zdobieniami.
Cóż, nic więcej nie napiszę, zapraszam Was dzisiaj do centrum Londynu oraz dzielnicy Notting Hill, w których zostały wykonane te zdjęcia. Ciekawe czy byłam jedyną turystką, która z takim zaangażowaniem cykała foty po kolei niemal każdym drzwiom;P
Więcej zdjęć z Londynu niebawem.
Zdradzę Wam, że choć byłam tam po raz pierwszy, poczułam się... jak w domu:) To niesamowite jak jedno miasto może tak ogromnie zafascynować!
Pozdrawiam
Magda
Jak pewnie wiecie, kilka dni temu odwiedziłam z mężem Londyn. To piękne miasto, gdzie na każdym kroku można wypatrzeć coś ciekawego i c...



































