, , , , , ,

Jak nie zrobić się na szaro

12:05

Hej! Nie macie już dość? Wszędzie, dosłownie wszędzie widzę dwa kolory. Wszyscy na hura zdecydowali się przemalowywać swój świat na szaro i biało i... no właśnie co dalej? Większości niestety pomysły się kończą. Skąd wyciągam takie wnioski? Z obserwacji, głównie prężnie działających grup facebookowych związanych z aranżacjami i urządzaniem domu, gdzie co kolejny remont to mieszkanie wygląda tak samo. I znów nasuwa się pytanie, ale co dalej???
Nie wystarczy bowiem zastosować tych dwóch kolorów i cieszyć się z udanej metamorfozy. Biele i szarości to nie wszystko, chyba że ktoś konsekwentnie i umiejętnie dopracowuje wystrój domu w tym właśnie kierunku. I tak też można, tylko trzeba to robić z głową.

Powiecie - ale hola, hola - ty też masz szare ściany i białą kuchnię! No właśnie, mam. I do siebie również kieruję ten mały prztyczek w nos ;) Ja również stworzyłam swoją bazę. Tak jak mi się podobało, tak jak to sobie wymyśliłam parę lat temu. Tylko różnica jest taka, że nie zamierzam na tym poprzestać, bo byłoby strasznie nudno! I zbieram od dawna dodatki, dobieram meble, a wszystkie biele i szarości traktuję jako tło. Wciąż mam ogromną potrzebę tych dwóch kolorów, które dają mi ukojenie. Które pozwalają wśród rozrzuconych dziecięcych pstrokatych zabawek poczuć swój mały zen ;) Wiem jednak, w którym kierunku dążę i nieustannie szukam inspiracji, do czego i Was zachęcam.

Zapraszam dziś do świata pięknych, nietuzinkowych wnętrz. Ład, harmonia, kolor i wyrazistość - to ich cechy. A w tle biele, szarości, chłodne beże i kremy. Baza idealna. Ja jestem totalnie zauroczona i mogłabym tak oglądać je godzinami :)








Zdjęcia umieszczone za zgodą Kathy Kuo Home. Polecam ten profil na instagramie, porządna dawka świetnych inspiracji. Zapraszam również do siebie, za chwilę będę świętować 10K obserwujących!!! :D


Magda

Zobacz również

37 komentarze

  1. Zdecydowanie moje klimaty! Wysublimowane wnętrza w stonowanej kolorystyce...ach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My dwie się rozumiemy w tym temacie doskonale ;)

      Usuń
  2. Ja nie do końca się z tym zgodzę. Powiedziałabym ,że są trzy nurty czarno biały, pastelowy oraz metaliczny (złoty, srebrny i miedziany). Czyli są jakieś odchylenia :)
    To oczywiście moje osobiste obserwacje na podstawie sprzedaży naklejek, plakatów i wprasowanek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kolory bazowe są te same? O nich właśnie piszę. A to, że pastele czy miedź jest modna to już inna sprawa. To dodatki i chwała tym za to, którzy nimi dekorują wnętrze. Zauważyłam jednak inny trend - jak już na szaro to po całości, jak na biało - również. Bardzo ostrożne i niepewne stosowanie kolorów i strach przed wyrazistymi akcentami, które pokazują kim jesteśmy i co nam w duszy gra.

      Usuń
    2. Ja dostarczam dodatki do tych (szaro białych wnętrz ale nie tylko)nie narzekam na brak klientów ludzie chcą mieszkać, ładnie, oryginalnie ale nie każdego stać na drogie dodatki. Dlatego trafiają do mnie, zwłaszcza ci z malutkich mieścin. Jesteśmy bardzo kreatywnym narodem. Gdybym dostawała zdjęcia od 1/8 klientów którzy u mnie kupują, mogłabym wrzucać posty codziennie nawet dwa razy dziennie. Niektórzy mają niesamowite pomysły (mamy mnóstwo realizacji specjalnych) ale nie zawsze chcą się nimi dzielić. Nad czym ubolewam.

      Usuń
    3. Ja też zaliczam się do tych białościennych ale takie ściany miałam zanim poznałam styl skandynawski. Po prostu lubię jasne wnętrza i jak coś robię to po zmroku muszę mieć tak widno jak w dzień. Przez to kiedy moda na białe ściany się skończy ja nadal będę mieć białe ściany :P

      Usuń
  3. Całkowicie się z Tobą zgadzam :o) nie sztuką jest maznąć szarością i wstawić biele (bądź na odwrót) jak to się mówi diabeł tkwi w szczegółach. Piękne poduszki, świeczniki, bieżniki czy zasłony potrafią nadać wnętrzu fantastyczny klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak!!! Szkoda tylko, że tak wielu o tym zapomina:/ Albo druga opcja - pomalowane na biele i szarości - i teraz wielka pustka w głowie bo nie wiadomo co dalej. A przecież miało być tak pięknie, bo teraz wszyscy na szaro i biało malują... A to nie wystarczy ;)

      Usuń
  4. Nie ważna jaki kolor maźniemy, ważne, żeby w tych mazach czuć się naprawdę u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie tu :)tylko się zachwycać i czerpać z inspiracje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już od kilku lat maluję dom na szaro i wstawiam białe meble, a więc nie jest to moje podążanie za ostatnią modą. Nie uznaję czegoś takiego jak moda na kolory. Nawet jak będzie modny zielony, niebieski czy czerwony, to u mnie nadal będzie szaro i biało, oczywiście z plamami innych kolorów w postaci dywanów, poduch, lamp z pięknymi abażurami i innych dodatków, bo tak właśnie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Magda, bo wszystko ma swój czas :) teraz jest biały i szary a potem przyjdzie era na inny kolor i tak w kółko. Mnie to nawet nie dziwi że ludziska mają na jedno kopyto bo podpatrują, sledzą a potem wprowadzają w życie.A skoro tak lubią... hmm mi też się takie mieszkania podobają i na razie mi to nie przeszkadza.
    Cudne inspiracje wybrałaś ale zauważ że wszedzie tak naprawdę króluje biały i szary jako baza a reszta to to co komu w duszy śpiewa:)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, zgadzam się z Tobą! Doskonale zauważyłaś, że zdjęcia, które wybrałam mają tą samą bazę, a reszta to hulaj dusza, co komu akurat pasuje. I właśnie o tym pisałam w poście. Problemem nie jest sam szary kolor, czy też biały, bo i o nim mowa. To są świetne kolory i bardzo je lubię. Tylko przykro patrzeć, gdy ludzie bez zastanowienia przemalowują wszystko na wyżej wymienione kolory. Wiele osób zagląda tu do mnie czerpiąc inspirację, więc naturalne dla mnie jest, aby wskazać drogę i pokazać co dalej z taką bazą można zrobić. Nawet jakby była era żółtego i fioletowego, to sprawa wyglądałaby tak samo ;)

      Usuń
    2. hehehe ja się teraz cieszę że właśnie w ferworze tego malowania wszystkiego na bialo nie pomalowałam mojego opalonego stołu z palet :) chyba jakaś opatrzność nade mną czuwała :)
      a wyobraź sobie teraz Kochana ten żółty i fiolet wszędzie :))))

      Usuń
    3. Ja też się "leczę" z malowania wszystkiego na biało, kupiłam jakiś czas temu krzesła - te przy dużym stole w jadalni i za nic na świecie ich nie chcę przemalować. Są drewniane, całe w dziurach po kornikach i widać że nie jedno przeszły, ale dla mnie są piękne :D I też mam słabość do żółtego, poduszkę sobie ostatnio żółtą nawet uszyłam :)))

      Usuń
    4. Właśnie takie stare drewno też mnie kręci niesamowicie...i dziurawe :) marzy mi sie podłoga z dech i własny domek taki wiejski :)

      Usuń
    5. Och czytasz mi w myślach Kochana!;)

      Usuń
  8. Ja już od kilku lat maluję dom na szaro i wstawiam białe meble, a więc nie podążam za ostatnią modą. Oczywiście dodaję plamy kolorów w postaci dywanów, poduch, lamp i innych dodatków. Nie uznaję mody na kolory. Nawet jak będzie modny zielony, czerwony czy żółty to u mnie zawsze będzie biało i szaro, bo tak lubię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cóż ja mogę tu dodać, w sumie niewiele, bo cały "dom" robią dodatki i choćby wszystkie były na szaro i biało, to w kazdym będzie inaczej :)
    Buziol

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne isnpiracje, tylko chłonąć i podziwiać.
    Mam ogromny dylemat, bo od dłuższego czasu zastanawiam sie nad pomalowaniem swojej cegły na biało albo szaro. Wstrzymuje mnie przed tym tylko fakt, że co drugi dom ma białą cegłę. Ale chciałabym aby bazą była biel, bo beżów sporo u nas, drewniany stół, drwniana szafa, krzesła z trawy bananowca i podłoga, więc dla równowagi brakuje mi tych białych ścian ale ciągle myślę ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja właśnie robię remont w pokoju swoich dziewczynek. Biała cegła na ścianie z oknem, szare ściany i.....granatowy sufit! Ha! i nikt tak nie ma :) i nawet nie wiecie jak cudownie na tym suficie odbija się światło z kryształków na żyrandolu. Dziewczynki prosiły, by do bieli i szarości wprowadzić im kolor niebieski. Co do odcienia to jeszcze się waham. Mam nadzieję, że jak skończę to wszystko będzie pasowało idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Coż poradzić... kiedyś wszyscy malowali ściany na żółto i pomarańczowo, a teraz przyszedł czas na biel i szarości- kocham te kolory:)
    pozdrawiam Madziu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja maluję ściany na neutralne kolory i widzę, że w końcu mogę odetchnąć ;-)
    Uwielbiam połączenie biel+szarość+drewno, ja akurat mam meble w kolorze orzecha, no kocham...!
    Dobrze, że kuchnię mam żółtą, przynajmniej się wyróżniam :-D
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę,że połączenie b&w oraz bieli i szarości stanowi doskonałą bazę dla dodatków kolorystycznych! Mnie osobiście podobają się takie wnętrza z kroplą pasteli-delikatny róż,mięta, z dodatkiem turkusu lub żółtego koloru :)
    Jednak jesli chodzi o kolor ścian to ja kurczowo trzymam się bezpiecznej bieli ;p Jedynie u córki w pokoju przez kilka już lat są ściany żółte ale basta-będzie biało ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Dokładnie mam takie same wrażenia, nawet z dzisiejszego dnia. Weszłam do Pepco, miałam ochotę na jakieś pastelowe wiosenne dodatki, na miętę, delikatny róż, odcienie żółtego. A tu z pólek sama szarość i czerń. Aż zapytałam sprzedawczynię, czy planowana jest jakaś dostawa kolorowych dodatków.
    Magda, masz rację, szarość i biel trzeba traktować jako bazę i bawić się dodatkami. Ja do swoich białych mebli i szarych ścian dodaję kroplę granatu, miętę lub róż, w zależności od nastroju i widoku za oknem :)Lubię też nawet mój zżółknięty parkiet dębowy, który sprawia, że wnętrze nie jest "mydelniczką" :)
    Ale myślę, że nie każdy niestety ma zdolność wyłapywania tych niuansów. Wiele osób podpatruje po prostu w necie, na blogach, forach, co jest modne, ale już nie potrafi tego zaadaptować do swoich wnętrz z sukcesem.
    A Twój dom-uwielbiam:)
    I zazdraszczam metrażu!!!
    Uściski,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  16. Dokładnie! Bazę tworzymy, a potem trzeba ją czymś dopełnić. Też mam zamiar rozweselić moje pomieszczenia na wiosnę. W głowie mam trzy kolory, które kuszą - pudrowy róż, mięta albo żółty..i co tu wybrać? :-) Już nie mogę doczekać się zdjęć Twoich pięknych przestrzeni. Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. To co ja lubie najbardziej. neutrealne tło i szaleństwo dodatków :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne inspiracje :) Ano tak to już jest, że jak coś jest modne, to wszyscy na hura mają tak samo. Ale to nic złego, wszak podobają nam się piękne inspiracje i nic dziwnego, że chcemy też tak pięknie i modnie mieszkać. Problem w tym, że urządzanie wnętrz to trudna sztuka- potrzeba dużo wiedzy i wyczucia smaku. Nie każdy ma takie predyspozycje i nawet jak wiemy co się nam podoba to często nie bardzo wiemy, jak całość zaaranżować. Boimy się dodawać coś od siebie, boimy się wyjść poza szablon. Tak jak piszesz- nie wystarczy wszystkiego przemalować- trzeba mieć odwagę dodać coś od siebie, coś nietuzinkowego, trochę- pod prąd. Wtedy wnętrze jest naprawdę nasze :) Ja na przykład boję się wzorów, nie umiem ich z sobą łączyć, a aranżacje z użyciem wzorów właśnie urzekają mnie najbardziej :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ciągle jestem wierna kolorom - fiolet, zieleń. Może nie idę z duchem czasu ale tak lubię :-). Co prawda ostatnio przemalowałam pokój na szaro ( ktoś powiedział że to niebieski :-( ) i turkusowo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Super inspiracje Ja też jedna szarą ścianę popełniłam ale zdecydowanie dwu kolorowe wnętrza to nie moja bajka Musi być dodatek, przełamanie kolor
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Diabeł tkwi w szczegółach :)
    tak jak piszą dziewczyny....nie sztuką jest pomalować ściany na szaro i wstawić białe meble....trzeba to potraktować jako tło do dalszych działań. Kolor potrafi zdziałać cuda a już kolorowa tkanina wręcz zaczarować wnętrze.
    Potrzeba trochę odwagi i wyobraźni a niestety nie każdy posiada te dwie cechy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj, zgadzam się z Tobą w 100%! Uwielbiam jasne, stonowane przestrzenie, ale marzy mi się jednak, że każdy wniesie do takiej przestrzeni odrobinę siebie, że zobaczę kto tam mieszka, z jakim temperamentem. Tymczasem widzę bardzo często wiele powielonych mieszkań ładnych, lecz bez charakteru... szkoda...
    Piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Prawda jest że ta podstawa całości, czyli baza jest bardzo istotna. Ważne by we własnym mieszkaniu czuć się naprawdę dobrze. Dodatki jednak potrafią zdziałać cuda i podziwiam wszystkich którzy umiejętnie z tym eksperymentują;-)
    pozdrawiam ciepło:-)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię zabawy kolorami, właściwie wciąż zmieniam dodatki, tworząc z nich nowe kompozycje. Najlepszym tłem dla tych wariacji jest biel lub delikatny beż. Niedługo będzie u nas malowanie, korci mnie, żeby wprowadzić mocniejszy odcień :)
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń

SUBSCRIBE NEWSLETTER

Get an email of every new post! We'll never share your address.