, , , , ,

Jak olejować drewniany blat kuchenny

16:57

Drewniany blat w kuchni marzy się bardzo wielu osobom. Mi również się od dawna podobał i tak samo jak zapewne większość marzycieli, obawiałam się o jego użytkowanie i pielęgnację. Dziś, jako szczęśliwa posiadaczka drewnianego blatu, chciałabym Wam opowiedzieć jak to jest z nimi jest, czy trzeba się ich obawiać i jak je pielęgnować.


Zacznijmy od początku. W zeszłe lato, gdy robiliśmy gruntowny remont kuchni, do naszych mebli "z odzysku" zamówiliśmy u lokalnego stolarza dębowy blat z klejonego drewna. Przed montażem, jeszcze w stolarni został on parokrotnie zaolejowany, ale po montażu musiałam go jeszcze raz zabezpieczyć. Przyznam się szczerze, że nie wyszło mi to zbyt dobrze. Pomimo instrukcji od stolarza, zrobiłam kilka błędów, o których też Wam dzisiaj opowiem.
Na zdjęciach powyżej widnieje nasza kuchnia sprzed dwóch miesięcy. Na pierwszy rzut oka blaty wyglądają w porządku. Przyjrzyjmy się jednak im bliżej:


Jak widzicie w miejscach intensywnego użytkowania olej wytarł się, tworząc jasne matowe powierzchnie. Wcześniej blat był olejowany tylko raz tuż po montażu, czyli od tego czasu minęło pół roku! 
Tego samego dnia, wieczorem zabrałam się do pracy. Na początek wyszorowałam porządnie kafelki wokół blatu oraz sam blat.


Następnie wysuszyłam wszystkie powierzchnie ręcznikiem papierowym i poczekałam, aż blat będzie zupełnie suchy. 


Kolejny etap to szlifowanie. Polecam w tym celu użycie drobnoziarnistej kostki ściernej albo zwykłego drobnego papieru ściernego owiniętego na kawałek drewnianej deseczki. Blat szlifujemy wzdłuż usłojenia, nigdy w poprzek! Inaczej zrobicie sobie trudne później do usunięcia rysy. W miejscach trudnodostępnych również szlifujemy wzdłuż usłojenia, uważając zwłaszcza na stykające się powierzchnie dwóch kawałków blatu w narożnikach itp. Po odpyleniu (odkurzaczem lub mokrą szmatką) zabezpieczamy wszelkie powierzchnie, które mogłyby się pobrudzić od oleju. Ja za pierwszym razem tego nie zrobiłam i potem miałam ciężkie do usunięcia zaschnięte tłuste plamy oleju na kaflach, które dopiero kilka dni później stały się widoczne... Zgroza. Aby nic się nie pobrudziło wystarczy przykleić papierową taśmę klejącą.


Tak przygotowany blat możemy olejować. Do tego celu potrzebny będzie płaski pędzel lub bawełniana szmatka. I tu kolejna wskazówka - uważajcie, żeby się nie strzępiła i nie zostawiała żadnych farfocli. Olej nakładamy równo i obficie, oczywiście wzdłuż usłojenia. Po upływie pół godziny nadmiar ścieramy bawełnianą szmatką i polerujemy. Jeśli efekt olejowania jest za słaby powtarzamy olejowanie dwa - trzy razy lub do skutku. Na koniec znów blat polerujemy i zostawiamy do wyschnięcia. 


Jeśli zostawicie olej na dłużej niż godzinę bez ściągnięcia jego nadmiaru, możecie uzyskać niezbyt pożądany efekt polakierowania. Blat będzie się zwyczajnie świecił i będzie w niektórych miejscach śliski, a w niektórych szorstki, a nawet klejący w dotyku. Nie pytajcie skąd wiem;) Nie trzeba się jednak tym mocno przejmować, po kilku dniach efekt ten zniknie i blat będzie gładki i aksamitny, czyli taki o jaki nam chodziło:) Jeśli jednak coś zupełnie Wam nie wyjdzie, wystarczy przetrzeć blat papierem ściernym i powtórzyć resztę procedury.
Uprzedzając pytania odnośnie oleju, którego używałam - muszę Was rozczarować - nie wiem jakiej jest firmy. Podobno jakiś skandynawski, specjalnie sprowadzany. Zakupiłam go od stolarza, który robił nam blat i mam go spory zapas, dlatego nie miałam jeszcze okazji wypróbować innych dostępnych na rynku olejów. Niemniej jednak słyszałam, że bardzo dużo osób jest zadowolonych z oleju V33 (3V3). 
Poniżej zdjęcia blatu po całkowitym wyschnięciu oleju, zrobione kolejnego dnia. Blat wieczorem olejowałam tylko raz, po niecałej godzinie wytarłam i wypolerowałam, pozostawiając do wyschnięcia. Dopiero rano można było bez przeszkód z niego korzystać. 


Pielęgnacja drewnianego blatu jest prosta. Wystarczy zapamiętać dwie proste zasady: wycieramy wszelkie rozlane płyny od razu i nie kroimy bezpośrednio na blacie. Dobrze zabezpieczony blat nie chłonie wody/innych płynów oraz nie czernieje. Test kropli wody pozwoli nam rozpoznać czy blat wymaga kolejnego odświeżenia. Jeśli woda utrzymuje się na blacie zamiast się rozpływać i wchłaniać, możemy swobodnie korzystać z blatu.


Zapewne wielu z Was zastanawia jak to jest z tym ciągłym wycieraniem blatu. Oczywiste jest, że blat warto osuszać zawsze szybciej niż później. Kilkanaście minut z plamą wody czy nawet kilka godzin nie zrobi mu różnicy, ale już cała noc w przypadku średnio zabezpieczonego blatu, może być kłopotliwa. Pamiętajmy jednak, że blat drewniany to naturalny materiał i pięknie się starzeje, jeśli o niego odpowiednio zadbamy.


Pozdrawiam
Magda

Zobacz również

87 komentarze

  1. Nie mogę się nadziwić tej kuchni! Taka piękna...
    Skąd są firanki??? poszukuje czegoś klasycznego i prostego - te są idealne...
    pozdrawiam i zapraszam http://bialymalydomek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Roletę uszyłam sama, ale podobne można kupić w internecie np. na lenzbawelna.pl :)

      Usuń
    2. Ciekawe , że w mojej kuchni są identyczne szafki , uchwyty do szafek i blat . Widać Autorka blogu i ja z żoną mamy podobny gust . Bardzo mi przyjemnie ! . Blat konserwuję olejem z IKEI - Behandla , jest niedrogi i dobry . Jednak po 9 latach muszę blaty odnowić i skorzystam z rad Magdy . Dziękuję i pozdrawiam . Zbyszek

      Usuń
  2. Ja w swojej kuchni mam drewniany blat juz siedem lat, olejuje dwa razy do roku, w tzw miedzyczasie nie mam z nim zadnych problemow, tzn nie przeciera sie, nie matowi. Blat jest z ikea, tak samo olej-oba produkty moge z czystym sumieniem polecic. Uwazam, ze nie ma piekniejszego blatu niz drewniany, w kazdym badz razie do bialej kuchni :-) pzdr serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używam oleju z ikei i jestem zadowolona. Madziu piękna ta Twoja kuchnia!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Piękną masz kuchnię! :) Nie mogę się napatrzeć... A drewniany blat to moje marzenie! Fajna instrukcja olejowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za ten wpis, nie mam wprawdzie drewnianego blatu w kuchni, ale dużo się nauczyłam :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam czego olejować, ale jestem zachwycona Twoją kuchnią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz zaolejować deski do krojenia;) Dzięki!

      Usuń
  6. Blat wygląda świetnie, zresztą jak cala kuchnia. A kafelki nad płytą są po prostu niesamowite..
    Ja też jestem zwolenniczką olejowania, chyba nic tak nie podkreśla uroku drewna, impregnując je jednocześnie. My mamy zabezpieczony w ten sposób blat w kuchni, stół, podłogę w salonie, schody, toaletkę, deski kuchenne.. :) Wszystko to pokrywaliśmy olejem we własnym zakresie. U mnie na blogu opisałam jak olejować podłogę, jeśli masz i to w planach to zapraszam do zaglądnięcia ;) http://jagabunia.blogspot.com/2015/03/jak-olejowac-debowa-podoge-dlaczego.html
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, jestem pod wrażeniem i z chęcią zajrzę zaraz do Ciebie:)) Akurat desek na podłodze nigdzie nie mam, ale wiedzy nigdy dość;)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjny i bardzo pomocny post

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy wpis Madziu:)
    A w twojej kuchni-cóż czarująco:)
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  10. Kuchnia bardzo fajna! Od dawna marzy mi się taka przestronna biała :) Wydaję się dużo roboty nad takim blatem, ale sam efekt i to jak on wygląda to warto o niego dbać. Drewniane blaty nadają charakteru kuchni i wydaję się ona taka przyjazna i ciepłą.
    Pozdrawiam i zapraszam również do mnie: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo roboty nie ma, może to tak przez te zdjęcia;) Ot jeden wieczór z głowy a spokój na kolejne pół roku:)

      Usuń
  11. Super prosta instrukcja tez musze odnowić swój:) wyszło profesjonalnie!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Kusisz takim blatem, dzieki za ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoja kuchnia jest bardzo urokliwa a drewniany blat to i moje marzenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam olejowane drewno :). sama u siebie mam taki blat, tylko tak wyszło że nie dębowy a bukowy ( debina piekniejsza, taka w szarośc wpadająca, buk lubi pomarańczowieć ). Ale i tak jestem w nim zakochana po uszy :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękna kuchnia, drewniany blat niesamowicie wygląda przy bieli mebli :)
    Troszkę pracy wymaga od czasu do czasu, ale efekt jest wart każdego wysiłku :)
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki za wpis, ciekawa byłam, jak się obchodzić z takim blatem. Też mi się taki marzy, zresztą marzy mi się cała kuchnia jak Twoja ;-) - póki co nadal moja kuchnia będzie żółta :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeczytałam już wczoraj z zapartym tchem...marzę o takich blatach...a w pobliżu płyty grzewczej jak się sprawdza...jak np kapnie coś tłustego ?? Buziaki i dobrego dnia dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu sprawdza się idealnie! Nic się nie wchłania, a nie raz zdarzyło się, że woda z garnka wykipiała;) Żaden tłuszcz ani inne płyny nie zostawiają śladów na dobrze zabezpieczonym blacie. Jedyne na co trzeba uważać to na barwniki spożywcze - w tym roku malowaliśmy nimi jajka z dzieciakami i to cholerstwo zostawia wszędzie ślady. Na szczęście szybko się zorientowałam i nie mam żadnych plam na blacie. Buziaki dla Ciebie również:)

      Usuń
    2. Dzięki..to rozwiałaś moje wątpliwości...bo o tym właśnie najdłużej myślałam...o tłuszczu pryskającym podczas smażenia ;-)

      Usuń
  18. Kuchnia moich marzen! napewno będzie moją inspiracją przy projektowaniu własnej. Skąd ma Pani blaty ?
    Pozdrawiam,
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki ze te wszystkie inspiracje!

    OdpowiedzUsuń
  20. I właśnie ze względu na konieczność cackania się nigdy nie wybiorę drewnianego blatu.
    (bardzo podoba mi się oświetlenie blatu)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna kuchnia! ja swoją właśnie remontuje i mam nadzieję, że osiągnę podobny efekt, aby w pełni cieszyć się z gotowania. Aktualnie stołuję się głównie na mieście i wszystkim polecam zbliżający się festiwal Apetyt na Miasto, który będzie się odbywał od 20 do 26 kwietnia. Za 39 zł można zjeść trzy dania w jednej z restauracji biorących udział w wydarzeniu. Bilety dostępne na stronie http://www.apetytnamiasto.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. No cóż... Blat wygląda pięknie, ale pół roku mija tak szybko... Trochę się boję, że jednak będzie z tym dużo pracy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo dziękuję Ci za ten pomocny post. Oświeciło mnie i chyba muszę zabrać się za blaty, jak tylko Przychówek oddam dziadkom ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję bardzo za ten post. Będzie moją ściągawką przy następnym olejowaniu blatu. Do tej pory używałam oleju z IKEA, ale może tym razem skuszę się na V33 :). Pozdrawiam. My sweet home.

    OdpowiedzUsuń
  25. i ja dziękuję. Właśnie robię użytek ze zdobytej u Ciebie wiedzy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Proszę o namiar na te cudowne kafelki.. z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są kafelki vives rivoli raspail blanco :)

      Usuń
  27. przepiękna kuchnia! czy pamięta Pani może jaki to model baterii kuchennej?
    pozdrawiam, Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu, baterię kupowałam w ikei, jest to model z wyciąganą wylewką, model elverdam.

      Usuń
    2. czyli bateria wyciąga się cała, jest typowo podokienna? bo strona ikea pokazuje że tylko wąż taki dłuższy się z niej wyjmuje.. pomożesz? :)

      Usuń
    3. Bateria nie wyciąga się, jedynie wylewka jest wyciągana, aby łatwiej można było umyć duże naczynia itp.

      Usuń
    4. dziękuję ta odp! zatem jak u Ciebie z myciem okna? otwiera się jakoś czy musisz od zewnątrz? taki problem właśnie ze zlewami pod oknem a ja również taki planuję

      Usuń
  28. Witam,
    wczoraj olejowałem blat u siebie w kuchni. Najpierw wszystko zmatowiłem drobnym papierem ściernym, dopolerowałem gąbką, także drobno ziarnistą i po wszystkim umyłem blat, pozostawiając go do wyschnięcia. Wyschnięty blat zacząłem olejować, olej rozprowadzałem płaskim pędzlem - nie żałując go sobie. Olejowałem go dwukrotnie. Najpierw zostawiłem pierwszą warstwę na 30 minut, starłem nadmiar i pozostawiłem na 30 minut do osuszenia, następnie położyłem kolejną. Po pół godzinki starłem nadmiar i pozostawiłem na 24h. Trzecią warstwę nałożyłem po okresie ciut krótszym niż owe 24h i po 35 minutach starłem nadmiar oleju. Wszystko starłem dokładnie ręcznikami papierowymi lecz w dotyku blat jest taki ciut "gumowy". Poleruje jeszcze blat szmatką bawełnianą i zobaczę czy to coś da. Możesz podpowiedzieć czego używałaś do polerowania blatu po starciu oleju ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ścierałam blat ściereczką zrobioną z pieluchy tetrowej;) Jest niezastąpiona, bo bawełniana i się nie strzępi:) Wydaje mi się, że oleju mogło być za dużo, dlatego blat się klei. Spróbuj delikatnie umyć go gąbką z płynem do naczyń, powinno pomóc. Jeśli nie będzie różnicy proponuję przeszlifować blat drobnym papierem ściernym i ponowić olejowanie używając jednak mało oleju.

      Usuń
  29. Madziu, kto robił Ci kuchnię? Czy możesz podać namiary na firmę/fachowca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuchnia jest z ikei i już tu była (z innymi frontami niż obecnie), gdy się wprowadzaliśmy. Potem wymieniliśmy w niej fronty, dokupiliśmy szafki,które sami montowaliśmy, a w zeszłym roku wymieniliśmy blat. Ciężko zatem podać namiar na konkretnego fachowca;)

      Usuń
  30. Dziękuję, bardzo przydatna instrukcja!

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam pytanko. Jak łączyliście blaty? My mamy takei z ikei i powiedziano nam, że wystarczy, że je przytniemy i przylozymy i między nimi nie trzeba żadnego kleju czy silikonu, albo listew (ciężko by bylo dobrac listwy do takiego blatu, zreszta nie chce ich niszczyc listwami). Obawiam się jednak, że samo "przystawienie" kawałka blatu do drugiego kawalka pozostawi szpare, tym bardziej, że w jednym miejscu blaty beda sie laczyc pod kontem 90stopni a nie 45. Niestety ikea oferuje najdluzsze blaty o dlugosci 245 cm, a nasza sciany w kuchni maja po 3.50 m.. takim sposobem musielismy kupic 3 blaty i teraz bedziemy musieli zrobic z nich "ukladanke" i trochę się martwie, ze zostana nieestetyczne szpary, do ktorych beda sie dostawac okruszki i woda i blaty szybko się rozejdą.. Masz jakąs rade?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze - nasz blat nie jest z Ikei. Zamówiony został u stolarza (mogę dać kontakt - stolarz jest z okolic Wrocławia), który odpowiednio go przyciął, połączył i zamontował na szafkach. Jeśli kupicie gotowe kawałki blatu połączcie je od spodu w kilku miejscach (zarówno do siebie jak i do szafek!). Blat nie powinien się wtedy rozejść. A jeśli nie zamówiliście jeszcze blatów to zapytajcie się stolarza czy Wam nie zrobi na wymiar. Będzie i taniej i porządniej (nie ufam blatom z Ikea...). Pozdrawiam

      Usuń
    2. Niestety blaty już dawno kupione, remont w trakcie. Najpierw chcieliśmy kupić blaty gdzie indziej, ale niestety nie znaleźliśmy takich poza ikeą.. może źle szukaliśmy. Szkoda bo 2 blaty po 3,5 metra byłyby w sam raz i mozna by je złączyć tylko raz w rogu, a tak będziemy mieli blatową wycinankę. W każdym razie dzięki za odpowiedź. Wzięłabym kontakt do stolarza, ale niestety jestem z Katowic, a to troszkę daleko.

      Usuń
    3. Rozumiem, ale nie przejmuj się! Skręcić je trzeba porządnie od spodu (najpierw blaty ze sobą), a potem przymocować do szafek. Zanim jednak je zamontujecie trzeba je zaolejować (całe, ze 2- 3 razy, jeśli nie były wcześniej olejowane) aby drewno po bokach (zwłaszcza tych do siebie dołączonych) nie pęczniało. Po montażu również drewno olejujemy.

      Usuń
    4. Szparę na łączeniu proponuję dodatkowo wypełnić kitem do drewna w odpowiednim kolorze. My tak zrobiliśmy.

      Usuń
  32. Czy ktoś się orientuje jakiego producenta są te genialne kafelki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że się orientuję, w końcu sama je kupiłam;) Poszukaj vives rivoli :)

      Usuń
  33. A skąd jeśli można zapytać są pieprzniczka i solniczka a także dozownik do mydła ? Są śliczne. ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieprzniczka i solniczka są z Duka, a dozownik kupiłam w Castoramie:D

      Usuń
  34. Dziękuję. Ślicznie u ciebie. ..... jak w bajce po prostu! muszę kilka pomysłów przenieść do siebie. .. Dziękuję za podpowiedzi !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. piękna kuchnia! jestem bardzo ciekawa, gdzie kupiła Pani ten zlew? pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  36. piękna kuchnia i cudny blat . Ja też uwielbiam drewno i marzę o takim blacie

    OdpowiedzUsuń
  37. bardzo ładna kuchnia !! Właśnie przymierzam się do białej kuchni z blatami barowymi i roboczymi dębowymi w salonie z otwartą kuchnia i mam pytanie jak Pani uważa jaka podłoga by pasowała do tego ? Pozdr Monika

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetnie to wszystko wygląda !! Robiłem dokładnie krok po kroku, ale jedno mnie martwi dlaczego to wydziela tak nieprzyjemny zapach. Mija już 5 dzień i zapach dalej jest nieprzyjemny. :( Można jakoś temu zapobiec czy stosuje się jeszcze jakąś substancje (miksture) by temu zapobiec???? Z góry dziękuje za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czego Pan używał do olejowania, ale myślę że to od rodzaju oleju dużo zależy. Druga sprawa to ilość oleju użyta do renowacji blatu. Nie pozostaje nic innego jak wietrzenie pomieszczeń... Zapach sam kiedyś zniknie.

      Usuń
  39. Witam!
    Piękna kuchnia! Bardzo w moim stylu. Mam jednak parę pytań odnośnie użytkowania. Drewniane blaty- opisałaś wyczerpująco sposób pielęgnacji. Jednak czytałam, że drewno nie lubi gorących naczyń. Nie można na nim stawiać kubka z gorącą herbatą, rozlany wrzątek to katastrofa, itp... Czy to prawda??? Bo nie wyobrażam sobie, że będę musiała latać z podkładkami i pilnować żeby dzieci o tym pamiętały. Drugie pytanie dotyczy płytek cegiełek, a właściwie białych fug, czy się nie brudzą, zwłaszcza przy zlewie. Bo ja generalnie z kuchni korzystam intensywnie, a ciągle pucować mi się nie chce (choć lubię czystość- to szczoteczką do zębów wolę myć zęby, a nie fugi ;)
    Karina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Karino,
      owszem - na drewno trzeba uważać, ale bez przesady! Żeby nie móc na nim kubka gorącego postawić to bym chyba oszalała;) Jeśli chodzi o gorące garnki to zawsze kładę pod nie jakąś podstawkę lub zostawiam obok, na kratce - którą właśnie mam do takich zadań. Parę razy, a może nawet więcej, wylałam wrzątek i nic się nie działo, z garnka też się zdarzy że coś wykipi i zero problemu. Także nie obawiaj się drewnianego blatu:) Jedyne na co mimo wszystko trzeba uważać to uderzenia - nawet mój dąb ma już parę niewielkich wgnieceń. Odnośnie fug to brudzą się jak wszystkie, to raczej naturalne gdy się dużo gotuje, a u mnie też kuchnia w stałym użyciu. Mam taką osobną szczoteczkę do zębów, raz na jakiś czas ocet + soda oczyszczona, małe szczotkowanie i jest biało ;) Pozdrawiam, Magda

      Usuń
    2. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Chyba sobie zafunduję takie drewienko :D bo kusi mnie okrutnie.
      Pozdrawiam, Karina

      Usuń
    3. Dzień dobry:)
      Mam bukowe blaty w kuchni od 14 lat,pochodzą z IKEA,czyszczę je:szlifuję i nakładam olej raz w roku,olej BEHANDLA też z IKEA,są coraz piękniejsze,na pewno nic się nie zniszczyło w czasie intensywnego użytkowania.Bardzo polecam,nie ma nic lepszego!
      Pozdrawiam serdecznie Małgorzata:-)))

      Usuń
    4. Pani Małgorzato - przez 14 lat ikea zmieniła swoje blaty i teraz sprzedaje również "drewniane" blaty, które tak naprawdę są ich imitacją, nałożonym grubym fornirem na tańszy wkład. Taki blat nie przetrwa tylu lat w dobrym stanie i to tylko na pojedynczym olejowaniu w roku. Jeśli chodzi o blaty z pełnego drewna - tu sytuacja jest zgoła inna i ikea/nie ikea nie ma tu nic do rzeczy :)

      Usuń
  40. Czy można spytać jakiej grubości jest Twój blat? I czy masz jakieś rady na temat wyboru grubości blatu z drewna?

    OdpowiedzUsuń
  41. Jakiej grubości są Twoje blaty? Czy masz jakieś sugestie, porady dotyczące wyboru grubości blatu (3 czy 4 cm)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój blat ma grubość 4 cm. Wybór grubości zależy od preferencji wizualnych, głębokości płyty grzewczej/gazowej/indukcyjnej - czy się schowa w blacie i nie będzie przeszkadzał w otwieraniu płytkiej szuflady oraz montowanego zlewozmywaka.

      Usuń
  42. Witam. Doskonała instrukcja i rozwiałaś wszelkie wątpliwości co do drewnianego blatu.
    Kuchnia super Vivesy czekają u mnie na położenie :) ( kupione przed przeczytaniem wpisu wcześniej i na ścianę i na podłogę )
    Pytanie za 100 pkt........ co to za zlew ? - w projekcie też mamy zlew pod oknem instalacja przełożona i szukamy podobnego zlewu


    aa jeszcze fronty w Twojej kuchni są białe czy kremowe? w Ikea kremowe są tylko chyba.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. O drewno trzeba dbać, odpłaca się wtedy pięknym wyglądem.

    OdpowiedzUsuń
  44. Piekna kuchnia.... cipela i z dusza... a moge wiedziec gdzie moge dostac taki blat? powiem szczerze ze pierwszy raz widze tak piekny..../ aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blat był robiony na zamówienie, lokalnie - z okolic Wrocławia :) Ps. dziękuję serdecznie :)

      Usuń
  45. Olejowanie świetnie się sprawdza w przypadku twardych gatunków drewna, z reguły zagranicznych. Nasze rodzime drewno warto jednak od czasu do czasu także zaimpregnować, by nie nasiąkało wodą. Najlepiej robić to raz na rok - wtedy będziemy mieć pewność, że zachowa swój piękny wygląd na długo.

    OdpowiedzUsuń
  46. Kuchnia rzeczywiście piękna! Widać, że podchodzisz do tego z uczuciem i zaangażowaniem ;))

    OdpowiedzUsuń
  47. Pani Magdo mam pytanie, w jaki sposob solarz połączył blaty? srubami rzymskimi, czy na kołki, czy tak i tak, i czy dawał pomiedzy srubami silikon czy jak? bede wdzieczny za podpowiedź, poniewaz też chciałbym połączyc blaty pod kątem 45 stopa nie na prosto. pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  48. prześliczna kuchnia zakochała się i ten blat - perełka :):) można wiedzieć jakiej firmy jest zlew??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :))) A zlew jest z ikei :)

      Usuń
  49. Świetny artykuł, dzięki za wskazówki, akurat jakoś na początku stycznia będę olejował blaty dębowe do nowej kuchni. A Twoja kuchnia super i kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze robię kupując blat drewniany, a nie laminat, bo jakiś czas temu jeszcze się wahałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Przepiękna kuchnia :)! My z mężem dzisiaj ratowaliśmy nasz piękny dębowy blat z okropnych ciemnych plam, które do tej pory nie mam pojęcia jak się na nim pojawiły.. Przypuszczam, że to zacieki z wody. Musieliśmy go dość mocno zeszlifować, teraz zaolejowaliśmy i chyba będzie ok. Niestety tak się skupiliśmy na ratowaniu blatu, że nie zabezpieczyliśmy płytek i są na nich teraz wstrętne żółte plamy, o których pisałaś. Podpowiedz proszę czym je usunąć. Z góry dzięki i pozdrawiam :) Paula

    OdpowiedzUsuń
  51. Dzięki za świetny turorial, właśnie zaolejowałem swój dębowy blat do kuchni i efekt jest conajmniej powalający �� a bynajmniej nie wyszło to dużo drożej niż laminat! A kuchnia świetna tak swoją drogą, widzę że na tym blogu sporo inspiracji znajdę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  52. Naprawdę piękna kuchnia! Też kupiliśmy blat dębowy i też planujemy olejować, mam nadzieję, że efekt będzie równie dobry. Chciałem spytać o uchwyty: czy to jest Ikea, czy jakaś inna firma? Szukamy właśnie takich z białymi elementami porcelanowymi.

    OdpowiedzUsuń
  53. Piękna kuchnia! Czy można spytać jakie uchwyty i gałki zamontowaliście? Szukamy właśnie do białej kuchni. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :) wszystkie uchwyty zostały kupione w Ikei. Pozdrawiam i dziękuję :)

      Usuń
  54. Super blog! Bardzo podoba mi się efekt takiego blatu oraz cały wystrój kuchni!

    OdpowiedzUsuń

SUBSCRIBE NEWSLETTER

Get an email of every new post! We'll never share your address.