, , , , , ,

Jak zrobić stylizowaną komodę w trzy dni?

12:02

Dziś przedstawię jak zrobić stylizowaną komodę ze starych szafek nocnych
Kilka dni temu zabrałam się za metamorfozę dwóch starych szafek nocnych, które kupiliśmy parę lat temu w komplecie do naszego obecnego łóżka. Łóżko, choć go strasznie nie lubię, zostało niezmienione, zaś szafki wyniosłam do mojego gabinetu. Stały i czekały na przemianę. Na nich postawiłam górną witrynkę od naszego sekretarzyka. I stało tak sobie to pokraczne zestawienie, a z każdym dniem coraz bardziej nie mogłam znieść takiego widoku. Chciałam coś zmienić, na kupno komody nie miałam co liczyć, a chciałam ustawić witrynkę na czymś bardziej odpowiednim. W zeszłym tygodniu zabrałam się do pracy i stworzyłam podwójną komódkę/ławę/szafkę. Zwał jak zwał. Komoda miała stać pod ową witrynką, ale na razie wylądowała w przedpokoju jako szafka na dziecięce buciki;) Nie ma to jak szybka zmiana planów:P
Tyle tytułem wstępu. Dziś chciałam Wam pokazać jak krok po kroku stworzyłam taką stylizowaną komodę, wykorzystując do tego stare meble ze zwykłej płyty wiórowej i nie wydając przy tym miliona monet;)) 


Szafki nocne przed metamorfozą.



Co potrzebujemy?

- dwie szafki nocne
- deski drewniane w kilku grubościach
(długości dobieramy odpowiednio pod wielkość naszego mebla)
- narzędzia: wiertarko-wkrętarka, szlifierka, wyrzynarka, piłka ręczna (np. gesztelka)
- papier ścierny w kostce
- ściski stolarskie
- linijka, ołówek
- wkręty do drewna - duużo wkrętów różnej długości

Od razu zaznaczam! Nie bądźcie przerażeni, to nie jest takie trudne! Wystarczy pomysł i trochę precyzji. A nawet nie, jak coś się sknoci to zawsze można przed malowaniem zamaskować;P


Zaczynamy!
Na początek wybrałam się do marketu budowlanego z zamiarem kupienia paru desek. Przygotowałam sobie prosty rzut nowej szafki, z góry zakładając jakich mniej więcej szukam desek. Po zmierzeniu szafek policzyłam długość kawałków i z tą listą pojechałam do marketu. Na miejscu okazało się, że i tak nie wszystkie deski były o takim przekroju jak chciałam, ale to nie szkodzi. Posiadając wyrzynarkę łatwo dostosowałam ich wymiary po zakupie.


1. Kantówkę  5x5cm pocięłam na 5 elementów tej samej długości, które stworzyły boczne słupki (element A) jak i środkowe wypełnienie. 



2. Deskę (element B) o wymiarach 3x9cm docięłam wyrzynarką do wymiaru 3x6cm, aby do niej przymierzyć stojące boczne słupki. Każdy słupek zlicowałam z krawędziami szuflady, mocując ją ściskami.

Po wstępnym zamocowaniu słupków (element A) wywierciłam od wewnętrznej strony szafki po 3 otwory na każdy z nich, następnie wkręcając mocno wkręty o długości 4,5cm. Środkowa belka połączyła obie szafki ze sobą, natomiast z tyłu zabrakło mi tak długiej belki, więc to co zostało z kantówki przecięłam na pół i każdą z nich przymocowałam dwoma wkrętami. Z tyłu nie będzie widać, że nie ma pełnej deski, a dzięki temu nie musiałam kupować kolejnej kantówki:)


3. Po zamocowaniu słupków docięłam przednią listwę (element A), zostawiając po bokach lekki nadmiar.



4. Następnie zrobiłam boczne zdobienie na obie strony szafki (element C) udające grubą kantówkę. W tym celu połączyłam dwie deseczki tworząc kształt litery L. Połączyłam je wkrętami, robiąc wcześniej płytki otwór wiertarką z grubym wiertłem. Cały czas uważnie sprawdzałam, czy docięte elementy pasują do siebie po złożeniu. Na tym etapie nie mocowałam jeszcze dolnych belek, które posłużyły mi do wyznaczenia miejsca mocowania bocznych słupków z tyłu (element B).



5. Blat (element Dwykonałam z szerokich desek, które docięłam na długość z lekkim zapasem. Ostatnią deskę przycięłam na szerokości, ponieważ wystawała za bardzo z tyłu. Deski ułożyłam jedna obok drugiej (dołem do góry), a w poprzek ułożyłam małe deseczki (około 1x4cm), które zamocowałam do blatu małymi wkrętami, najpierw wykonując otwory pilotażowe wąskim wiertłem. Uważajcie, aby nie przewiercić blatu na przestrzał;)



6. Po skręceniu blatu odcięłam wystające deseczki, wyrównałam boki i ułożyłam go na szafkach, pamiętając o równych odległościach z każdej strony. Jak można zauważyć na zdjęciach - pomiędzy drewnianym blatem a korpusem szafek powstały szczeliny. Blat przymocowałam wstępnie ściskami i od wewnętrznej strony szafek przykręciłam wkrętami - w miejscach styku drobnych listewek i górnych płyt starych szafek.



7. Następnie zabrałam się za detale przedniej dolnej listwy (element B). Za pomocą długiej linijki i nakrętki na słoik wyrysowałam na desce wzór do wycięcia. Po docięciu wyrzynarką wyobliłam szlifierką zaokrągloną krawędź.



8. Na tym etapie mogłam już przymocować listwę (element B) od wewnętrznej strony szafki, przy użyciu długich wkrętów i dodatkowych listewek dystansujących, które wypełniły lukę pomiędzy cokołem starej szafki, a nową listwą.

9. Drobne listewki (element E) 2x3cm o długości 1m  przecięłam na pół. Po przyłożeniu ich we wnękę docięłam je na krawędziach na ukos. Aby połączyć je w X najlepiej wymierzyć je przykładając we wnęce koło siebie i odrysowując miejsce styku ołówkiem. Potem należy wyciąć do połowy każdą z nich przy użyciu ręcznej piłki. Wycięcia doszlifowałam tak, aby listewki bez przeszkód się stykały. Włożyłam je do wnęki i przymocowałam górne części od zewnątrz wkrętami, a dolne już od wewnątrz szafek, aby nie było widocznych główek wkrętów.






10. Aby zasłonić lukę pomiędzy blatem, potrzebowałam zrobić listwę maskującą (element F). Musiałam jednak uważać, aby nie przeszkadzała ona w otwieraniu szuflad, a jednocześnie zasłaniała górną płytę starych szafek.  


11. Wąską i długą listewkę przecięłam na 3 części. W każdej zrobiłam kilka płytkich, ale szerokich otworów wiertarką, a następnie drobnych pilotażowych do mocowania wkrętów. Listewki (z dziurkami skierowanymi do dołu) przymocowałam ściskami. Wkręty mocowane od spodu schowały się w zrobionych dziurkach, dzięki temu nie widać ich umiejscowienia.




12. Na koniec przymocowałam boczne dolne listwy (element C) i oszlifowałam krawędzie oraz korpus szafek przygotowując go pod malowanie. Tak naprawdę możemy to zrobić już wcześniej, zanim zaczniemy przykręcać drewniane elementy, mi jednak nie chciało się tego robić i potem żałowałam;P 

W tym momencie zostało już tylko szybkie malowanie i komoda gotowa:)) Instrukcję jak malować meble znajdziecie tutaj :)
Matamorfozę zrobiłam w 3 dni (łącznie z zakupami i malowaniem), a koszt drewna i materiałów nie przekroczył 200zł.


Na dziś to już koniec postu... choć wiem, że pewnie czekaliście na jego pełną odsłonę... To już niedługo!! Jak pisałam wcześniej, komoda posłużyła nam świetnie w przedpokoju jako szafka na buty i wygodne siedzisko do ich ubierania:) Jak tylko ogarnę tą przestrzeń to zrobię porządne zdjęcia i pokażę pełny finał tej metamorfozy:))) 

Uwielbiam projekty typu COŚ Z NICZEGO, a Wy? :)))

Tak, to ja, cała zakurzona, w roboczych ciuchach, z wiertarką w ręku:)

Buziaki
Magda

Narzędzia Bosch, które wykorzystałam do metamorfozy:
wyrzynarka PST 900 PEL
szlifierka rolkowa PPR 250 ES

akumulatorowa wiertarko-wkrętarka PSR 18 LI-2

Zobacz również

44 komentarze

  1. Sporo pracy włożyliście! Ale efekt jest piorunujący! :)) Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdolna z Ciebie dziewuszka! Sama taka dzieło??? Brawo! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Szafka prezentuje się cudownie! Wręcz nie do poznania. Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  3. Po prostu nie mogę uwierzyć jak zaradną jesteś kobietą, o kreatywności nie wspominając !! Ohh jakże uwielbiam tu zaglądać i inspirować się :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna komoda! Gratuluję umiejętności wykonywania mebli :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW! Gratuluję pomysłu i wykonania, wyszła genialna !
    Jesteś MISZCZ :)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Magda, wow. Rewelacja, a ja mam dwie szafki w domku letniskowym i nie miałam na nie pomysłu. Chyba w przyszłym sezonie się za nie zabiorę. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooooogromna różnica! Kto by się spodziewał, jak wyglądały szafki przed efektem WOW!
    Świetna robota i super mebel powstał! :-) Ja Baba jestem pod wielkim wrażeniem! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super!!! Ale z Ciebie zdolna babka :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. jesteś moim MISTRZEM!!!!! No po prostu cudowna ta szafka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ja w przyszłym tygodniu biorę si eza pralnię iteż będzie blat i takie krzyże na boku :)
    Uwielbiam!!!!

    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, przemiana na ogroooomny plus! Nie spodziewałabym się, że z takich niepozornych szafeczek nocnych może powstać takie cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudo!!!! Czy mogłabyś zdradzić jaką farbą malowałaś szafkę? Chodzi mi przede wszystkim o kolor szuflad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyłam farby Tikkurilla, dokładnie tej samej, którą malowałam boazerię w pokoju córki: Tikkurila Everal Aqua Semi Matt 40 , kolor G488: http://simplyhomeabout.blogspot.com/2015/02/boazeria-angielska-diy-metamorfoza.html

      Usuń
  12. ŚWIETNE! uwielbiam takei akcje :D i sama tez tak kombinuję ;) wyszło rewelacyjnie! barwo ! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajna metamorfoza. W sumie to taka dla mnie inspiracja na jakiś post. Ja pracuję tylko z naturalnym drewnem i takie posty umieszczam. Ale kto wie może warto zrobić jakiś ciekawy mix :) Może z nowych płyt a może i ze starej szafeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie mistrzostwo świata:) Naprawdę, jak zobaczyłam te szafki i to co zamierzałaś z nimi zrobić, to pomyślałam "chyba upadła na głowę" :P ale patrzę, patrzę i nadziwić się nie mogę, że się dało :) Rewelka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, dzięki, sama myślałam, że upadłam na głowę, ale do odważnych świat należy;)

      Usuń
  15. Zupełnie nie ogarniam, ale efekt WOW ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam takie metamorfozy a jednocześnie zazdroszczę umiejętności majsterkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepięknie wyszła, zdolna babeczka z Ciebie!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Mistrzostwo po prostu. Efekt powala. A że tak zapytam, sama to robiłaś ? Bo jest tak starannie i estetycznie, że zalatuje mi fachowcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... 5 lat w liceum plastycznym, kierunek jubilerstwo, 5 lat studiów: architektura wnętrz, z projektowaniem mebli włącznie - robi swoje :D Dziękuję za komplement!

      Usuń
    2. No proszę. Kobiety górą ! Masz talent nie ma co. Sprzęcicho tez porządne. Pozdrawiam.

      Usuń
  19. W trzy dni ??? Wydaje się, że szybko ! Ciach - mach i po krzyku !!! Ale widać, że to większa filozofia była i kosztowało sporo pracy, ale warto było, bo efekt jest godny pochwały !!! Komoda jest elegancka, niepowtarzalna i estetyczna !!! Brawo !!! Zamiast leniuchować i ja zabieram się do pracy ! Jesteś moim "guru"!!! Skoro Ty, taka drobna kobietka, zrobiłaś taką piękną komodę, to może i ja coś wymodzę i w końcu sięgnę po wiertarkę, bo jak dotąd to mąż ciągle się nią "bawi". Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Aż nie chce się wierzyć jaka zmiana! Genialne!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam trzy komody w kolorze venge, na które nie mogę patrzeć-kradnę pomysł :D
    Twoja komoda wyszła jak marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Magda to nieziemska metamorfoza!Gratuluje pomyslu!
    szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem pod niesamowitym wrażeniem! szafki same w tym stelażu drewnianym już wyglądają bombowo! a po pomalowaniu no rewelacja!! gratuluje świetnego pomysłu:):):):):)
    Pozdrawiam
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  24. A co to za dziewczyneczka z wiertarką w dłoni-oj niebezpieczna to zabawa! :))
    A komoda- no po prostu nie mogę się nadziwić-piękna wyszła!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow! Świetna! chyba poszukam u siebie takich szafek :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Łał... Ale mi się podoba. Super efekt. Fajniutkie to zdjęcie ostatnie. Ty w czasie pracy. Ściskam Madziu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich zdolności.Chylę czoła.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ambitna ta Twoja przeróbka :) Pomimo dokładnej instrukcji nie szarpnęłabym się na takie przedsięwzięcie. Normalnie zrobiłaś nowy mebel. Ja to bym po prostu szafki jakoś przemalowała, ozdobiła, pokombinowała z uchwytami. A tu proszę. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  29. szok! cudowna przemiana! lusi365

    OdpowiedzUsuń
  30. No niesamowite :-) Ilekroć widzę Twoje prace popadam w zachwyt :-) Pięknie, stylowo, pomysłowo :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. co tu dużo gadać - jesteś mistrzynią metamorfoz <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Zakochałam się w tej metamorfozie! Czekam na końcowy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  33. To jest to co ja lubię, coś z niczego. Zdolna Dziewczyna:))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. To co zrobiłaś z tych szafek to jest mistrzostwo! świetne, uwielbiam takie przemiany! Przy okazji zapraszam do Odnawialni, pozdrawiam i dodaję do ulubionych blogów!

    OdpowiedzUsuń
  35. Pomysł rewelacyjny :) Mam dwie szafki z ktorymi nie wiem co zrobic a szkoda wyzucic no juz co z nimi zrobić. Dziekuje za pomysł i zapraszam na mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny pomysł! Wykonanie jeszcze lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Szafka wyszła cudnie. Uwielbiam takie metamorfozy, tylko do aż tak złożonych brak mi narzędzi, ale powoli dojrzewam do zakupu niektórych, żeby móc tworzyć tego typu cuda:)

    OdpowiedzUsuń

SUBSCRIBE NEWSLETTER

Get an email of every new post! We'll never share your address.