, ,

Piątek, nowy początek

09:02

Słuchajcie, nie do wiary! Już w ten piątek będzie u nas zakończone układanie podłogi, co oznacza, że... w weekend możemy już powoli się wprowadzać! Jeszcze nie wszystko będzie zapięte na ostatni guzik, ale nie ważne. Odzyskam mój dom z powrotem! Jak ja się cieszę!!! CIESZĘ!!!!

A tak to jeszcze wyglądało tydzień temu, kiedy moja frustracja sięgała zenitu. Podłoga oczyszczona z kleju po starych płytkach, musiała być dosłownie zszyta ze sobą na odcinkach dylatacyjnych. Po tych "zabiegach" wyglądała jak dzieło Frankenstaina. Potem trzeba było całość wyrównać i dopiero na tak przygotowanym podłożu zaczęto układać płytki. Wtedy prace w końcu ruszyły z kopyta, a ja poczułam ogromną ulgę. Koniec remontu zaczął zbliżać się wielkimi krokami.


Pamiętacie, jak pisałam już w trakcie planowania zmian w naszym domu, że podłogi nie będziemy wymieniać? Baliśmy się dodatkowych kosztów i całego tego rozgardiaszu, który przeistoczył nasz dom w totalny plac budowy. Ale pojawiły się problemy, kominek nachodził na panele i coś trzeba było z tym zrobić. Planowaliśmy skuć kafle w salonie, zdjąć panele i na całej powierzchni położyć płytki. Kuchnia miała zostać nienaruszona. Taaaak... Do kuchni również wkradły się nowe płytki. Jednak szafki kuchenne zostały i nie trzeba było ich demontować. To pozwoliło nam obniżyć troszkę koszty i zmniejszyć zakres prac, a niektóre przyspieszyć, jak montaż blatu. 

Czy jesteśmy zadowoleni, że nasze plany się zmieniły? Jak najbardziej. Pomimo wszelkich niedogodności, opóźnień związanych z przygotowaniem podłoża, wielkiej dziury w naszym remontowym budżecie, jesteśmy przekonani, że to była dobra decyzja. A teraz - byle wytrzymać do piątku!!



Zobacz również

29 komentarze

  1. No to wspaniale, że już tak blisko! Ale będzie pięknie!!! Jak ja bym chciała mieć jasne podłogi ... Ale nie ma mowy u nas na jakiekolwiek zmiany ;) Buziaki gorące z Gąsek nad Bałtykiem!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo - jak się myśli o taaakich zmianach, to aż nogi się robią jak z waty;)
      Gąski - też tam kiedyś byłam!! Miłego urlopu życzę:)

      Usuń
  2. Fantastycznie! Czekam na zdjęcia "po" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jeszcze zanim zakończymy już tak na 100%, minie kilka chwil... cierpliwości zatem;)

      Usuń
  3. Zbliżasz się do najfajniejszego etapu - urządzanie Gratulacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, tak! Nie mogę się doczekać urządzania na nowo:D

      Usuń
  4. Madziu widać że wreszcie osiągnęłaś zamierzony cel i Cieszę się razem z Tobą:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje! Wiem jak frustrujące potrafi być czekanie na efekty. Piękna podłoga. Bardzo, bardzo zazdroszczę, bo to moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę zatem spełnienia marzeń :D

      Usuń
  6. Super uczucie - tak jakby zupełnie od nowa zaczynać w "starym" domu :-) Myślę, że podłoga to bardzo dobra decyzja, przeciez to jest to, co tak naprawdę stanowi o wnetrzu, a przynajmniej w dużej mierze i bez nowej podłogi remont nie miałby takiego efektu. Powodzenia z przeprowadzką:-) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, trafiłaś w sedno! Dobór kluczowych elementów wnętrza: podłogi, zabudowy stałe i oświetlenie to coś co zostaje i potem definiuje resztę wystroju. A zmienić to wszystko już później to cały cyrk.

      Usuń
  7. Świetna wiadomość :-) teraz pozostaje nam tylko czekać na więcej zdjęć po remoncie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. podłoga jest piękna, płytka śliczna i mimo tego bałaganu to warto :))))))) jak robić to porządnie hihi

    OdpowiedzUsuń
  9. kroczek za kroczkiem i będzie gotowe :) może i jest stres przy takich remontach, ale za to jak to potem wszystko cieszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twój entuzjazm udziela się.:) :) Dasz radę w tym rozgardiaszu cyknąć kilka fotek w piątek? Mam nadzieję, że tak...no w każdym razie będę czekała z niecierpliwością na kolejną relację.:) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. GRATULACJE Madziu:):):) Cieszę się razem z Tobą:)
    Będzie pięknie!!!!
    buziaki i milutkiego weekendu!!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze tylko sprzątanie i będzie jak w raju :) bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję! Takie ostatnie remontowe chwile to czas pełen wiszącej w powietrzu energii i aż ciarki przechodzą po ciele z radości i wrażenia:) Ja się cieszę każdym kolejnym małym kroczkiem do realizacji naszego domku. Doskonale rozumiem ile szczęścia Wam to dostarczyło.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale super! :) Już nie moge sie doczekac jak to wszystko będzie wyglądało jak skończycie! :)
    Pozdrawiam, Aga F. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podziwiam samozaparcia i wytrwałości, ja w podczas takich prac w domu jestem "chora"...:)) Kafelki w kuchni piekne, wcześniej podpatrzyłam w poście..:) Dalszej wytrwałości życzę Kochana, na pewno sie opłaci :))) Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne są te płytki na podłodze:) Wyglądają jak drewno. Zapowiada się niesamowicie:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pieknie mam pytanko jaka nazwa jest tych plytek bo to chyba plytki , a nie drewno chyba ,ze sie myle i gdzie mozna je kupic. Pozdrawiam cieplutko i zycze wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, że dopiero teraz odpisuję, płytki to imola wood.

      Usuń
  18. Podloga wyglada pieknie. A jak sprawdza sie przy dzieciach? Nie ciagnie od niej chlodem, nie slizgaja sie? Sama zadtanawiam sie nad plytkami na calym parterze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podłoga sprawdza się znakomicie, jest lekko jakby ryflowana imitując heblowaną deskę, nie jest śliska, nikt się nie poślizgnie. My mamy ogrzewanie podłogowe akurat, jeszcze nie grzejemy, a na co dzień nosimy kapcie:) A ciągnąć jakoś nie ciągnie, nawet wydaje się cieplejsza, niż płytki ułożone w przedpokoju przez poprzednich właścicieli, które nie były wymieniane.

      Usuń
  19. witam, poczatki remontu sa ciezkie, ale kazdy postep tak strasznie cieszy :) Widzialam efekt koncowy i jest relwelacyjny. My rowniez kochamy biele i szarosc a takze odcienie lawedowe i pudrowy roz. Nie wiem czy uda mi sie zalaczyc zdjecia naszej lazienki (przed i po) ktora cieszy moje oko po dzien dzisiejszy. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. witam, poczatki remontu sa ciezkie, ale kazdy postep tak strasznie cieszy :) Widzialam efekt koncowy i jest relwelacyjny. My rowniez kochamy biele i szarosc a takze odcienie lawedowe i pudrowy roz. Nie wiem czy uda mi sie zalaczyc zdjecia naszej lazienki (przed i po) ktora cieszy moje oko po dzien dzisiejszy. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

SUBSCRIBE NEWSLETTER

Get an email of every new post! We'll never share your address.