, , , , , ,

Oświetlenie w kuchni, czyli trudne początki.

14:49

Witajcie po dłuższej przerwie!
Nie wiem jak Wy, ale ja się stęskniłam za tym naszym blogowym światem:) Niestety, pomimo tylu życzeń, które od Was otrzymałam i za które serdecznie dziękuję, nie udało mi się wkroczyć w ten Nowy Rok z "kopyta". To już trzeci rok z rzędu, w którym po okresie świąteczno-noworocznym ktoś z naszej rodziny ląduje w szpitalu. Pech chciał, że znów byłam to ja... Wspominałam Wam, że troszkę "odchorowałam" przygotowania świąteczne. No i doigrałam się... Od kilku tygodni kaszlę ze względu na przewlekające się zapalenie zatok i naderwałam sobie mięśnie międzyżebrowe:/ Od ponad tygodnia czuję okropny ból w okolicy żeber, z tego powodu nie mogę kaszleć i nawet ciężko mi się oddycha. Także przestrzegam wszystkich - nie lekceważcie zapalenia zatok, to cholerstwo może nie jedno nabroić w Waszych organizmach. Wczoraj siedziałam na izbie przyjęć podłączona do kroplówki z ketonalem i czeka mnie tomografia zatok, mnóstwo badań i łażenie od lekarza, do lekarza. Hurra... niezły początek roku nie? Chyba coś jest z tymi przesądami - jak spędzisz ostatni dzień w roku, taki będzie cały kolejny. U mnie niestety ta teoria się sprawdza;)
Ale, nie była bym sobą, żeby tak bezproduktywnie chorować. Co to, to nie. W końcu zapowiadany remont sam się nie zrobi. Wzięłam się do pracy i zaczęłam zbierać moje pomysły w całość. 

Pomysł na wnętrze naszego domu zrodził się w mojej głowie już dawno. Wiem, czego chcę i jak to ma wyglądać, teraz TYLKO trzeba dopracować szczegóły. Zabrałam się zatem za przygotowanie wizualizacji. Naniosłam wszystkie istniejące już elementy, których zmieniać nie będziemy (np. podłogę). Powstała kopia obecnej kuchni, z nowym blatem, kaflami, lodówką i oświetleniem. I tu właśnie utknęłam. Oświetlenie... Dotychczasowe umiejscowienie punktów świetlnych jest tragiczne. Mocne lampy halogenowe są umiejscowione za nisko (dają zbyt mocne doświetlenie) oraz brakuje porządnego oświetlenia blatu. Kiedy robię cokolwiek w kuchni muszę stać bokiem, żeby nie zasłaniać sobie światła i widzieć co szykuję do jedzenia. Konieczne zatem będzie dodatkowe oświetlenie punktowe w postaci np. zwisów oraz lampy pod szafkami wiszącymi.

Pomimo dużego okna w kuchni, nie ma w niej zbyt dużo światłą dziennego, ponieważ okna są skierowane na zachód. Początkowo założyłam, że ściany będą szare. Obawiałam się jednak, że będzie za ciemno i taki mocny kontrast się tu nie sprawdzi. Dwie lampy sufitowe powinny być wystarczające do tej niewielkiej kuchni, natomiast jeszcze szukam odpowiedniego ich wzoru. Te na wizualizacjach powyżej, nie do końca mnie przekonywały ze względu na rzucane przez nie cienie. Powstały ciekawe wzory, ale nie o taki efekt mi chodziło.


Ściany zmieniłam na białe, lampy sufitowe na bardziej kierunkowe. Kuchnia wydaje się teraz jaśniejsza, pomimo pomalowania jednej ściany farbą tablicową w kolorze czarnym. Brakuje jeszcze oświetlenia nad stolikiem śniadaniowym. Tu też mam już kilka pomysłów. Trzeba tylko się ZDECYDOWAĆ. I tak jak szewc bez butów chodzi, tak dla architekta wnętrz koszmarem jest wybrać coś dla siebie. Cały zeszły tydzień spędziłam na poszukiwaniach lamp. Myślałam że oczopląsu dostanę. Tylko spójrzcie:


To zbiór lamp, które biorę pod uwagę przy projektowaniu zarówno kuchni jak i salonu. Ponieważ jest to przestrzeń otwarta, lampy muszą do siebie w jakimś stopniu pasować. Nie mówię, że mają być wszędzie takie same, jedna kolekcja. Po prostu powinny tworzyć wspólną całość, nadając wnętrzu jego indywidualny charakter. To musi być jedna bajka, najlepiej z Happy End'em;)

Przede mną jeszcze długa droga do ostatecznej koncepcji.
Najgorsze są początki ;)

Buziaki
Magda

Zobacz również

44 komentarze

  1. Madziu piękna kuchnia się szykuje:-) teraz sama radocha przed Tobą, ale kto ma sobie z tym poradzić jak nie Ty. Po dodatki zapraszamy do redecor.pl mamy też fajny abażur w kształcie foremni na babkę od Madam Stoltz.pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się bardzo dobrze:) Mogłabyś rzut dorzucić, bo wizualizacje nie wszystko pokazują. A co do wróżby na nowy rok- ja bardzo wierzę,że co się źle zaczyna, to się dobrze kończy- więc 2014 zamkniesz jako okaz zdrowia. I tego Ci życzę:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Oczywiście że rzut by się przydał, ale bałam się, że post za długi wyjdzie i nikt nie dotrwa do końca;) Ale postaram się to przy okazji nadrobić i pokazać wszystkie zmiany:))

      Usuń
  3. Obecnie "rządzę" sobie w ósmej już kuchni i temat oświetlenia przerobiłam już wkązdy możliwy sposób, a i tak, w swojej własnej kuchni w PL popełniłam błąd, nie przemyślałam zagadnienia i później się męczyłam - niestety u mnie zawsze wygrywa efekt wizualny zamiast praktyczny, hi hi hi. Ciekawa jestem jak sobie poradzisz-bazę masz wysmienitą!!! Trzymam kciuki i zaklinam twoje choróbsko, a kysz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhehe, zaklinaj zaklinaj, przyda się odczarowanie tego złego uroku;) Efekt wizualny MUSI być (przynajmniej dla mnie) tak samo praktyczny jak i urodziwy, nie spocznę dopóki nie będę usatysfakcjonowana:)

      Usuń
  4. Jestem pewna, że wybierzesz idealnie :) Ja też stoję przed tym dylematem, ale w moim przypadku kuchnie mam dużo mniejszą niż Twoja, więc sporo światła dostaje przez okno. Dlatego też większej wagi nie przywiązuję do oświetlenia kuchennego.

    Zdrówka życzę :) Madziu!.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co zatem zrobisz jak będzie wieczór i światła z okna zabraknie? ;)
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  5. Madziu moja droga jesteś nadludzka z takimi bólami a jeszcze aktywnie. Dla mnie Twoja kuchnia byla piekna ale Ty jestes profesonalistka i najmniejszy szczegol ulepszysz. Jestes nieziemska;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiu :* Niestety na mój pracoholizm nie znalazłam jeszcze lekarstwa;)

      Usuń
  6. Niezłe wyzwanie przed Tobą. Trzymam kciuki bo sama przez to przechodziłam i to nie raz. Zdaj się na swoją intuicję:-) A co do zatok to u mnie świetnie sprawdziła się płukanka Sinus Rinse -polecam choc przed kupcem obejrzyj film na youtube:-) Na szczescie ja i moje dzieci wyszlysmy z zatokowego kataru. Powodzenia! Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę, ...ale aż się boję obejrzeć;)

      Usuń
    2. Ok, obejrzałam, nie wygląda to tak strasznie:)

      Usuń
  7. Zapowiada sie super,jestem bardzo ciekawa koncowego efektu:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowna ta Twoja kuchnia,niesamowicie mi się podoba!
    Dużo zdrówka Ci życzę i cierpliwości

    OdpowiedzUsuń
  9. Te lampki są śliczne, a tobie zdrowka życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi się śni po nocach, jak je wszystkie do siebie zgrać i wizualnie i praktycznie... Dom to nie muzeum i choć chciałoby się je mieć wszystkie, to tak se ne da;)

      Usuń
  10. Piękna wizualizacja, ale ściany koniecznie jaśniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem takiego zdania! Tymczasem mogę sprawdzić (prawie) wszystkie opcje;)

      Usuń
  11. Jak mięśnie naderwane, to już sobie wyobrażam ten kaszelek... Bardzo współczuję.
    Dużo zdrowia!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wizualizacja kuchni wygląda genialnie, czekam na efekty i zdjęcia oczywiście :) Życzę również powrotu do zdrowia, rok 2014 będzie magiczny i to, że rozpoczął się w szpitalu nie oznacza niczego złego! :) Głowa do góry, zdrowiej :)) Ania

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjne te lampy, przy wysokim mieszkaniu można zaszaleć,moje poddaszowe niestety tylko na halogeny się nadaje...zdrówka życzę i pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobry pomysł z tymi lampami wiszącymi, mam tak nad blatem roboczym i się sprawdza, do tego mam lampki stojące, do dekoracji, dla delikatniejszego światła, mam lampę nad stolikiem , chociaż w tej chwili nie wisi dokładnie nad stołem , ponieważ przesunęłam stół. Poza tym dzięki za ten post, bo myslę o zmianie tych wiszących zwisów bo były kupione szybko aby nie pozostać z kablami wiszącymi. I myslę i kombinuję , podoba mi się wiele ale jak piszesz trzeba zgrać to z całością, bo kuchnia otwarta na salon. I zdrówka życzę !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Madziu, na pewno wyczarujesz wspaniały klimat w swoim królestwie:) Zapowiada się bardzoooo fajnie. Całsuki ślę

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj bidulko współczuję Ci..To dużo zdrówka!
    Kuchnia wygląda bombowo, wyobrażam sobie już ją z pełnym wyposażeniem:) Zazdroszczę że możesz sobie taką wizualizacje zrobić. Bynajmniej wiesz jak Twoja kuchnia będzie wyglądać:) ja swoje plany, marzenia rozrysowuję na kartce hihi:)
    Pozdrawiam ciepełko i jeszcze raz wracaj do zdróweczka:)
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  17. Kuchnia prezentuje się świetnie! Meble <3
    Ja też jestem chora :/ Po każdym zjeździe na uczelni dopada mnie przeziębienie :(

    Dużo zdrowia życzę i spełnienia wszystkich marzeń :)
    Pozdrawiam, Anna

    OdpowiedzUsuń
  18. Kuchnia przepiękna odezwę się gdy będę zmieniała swoją;-)
    Chyba właśnie zdjagnozowałaś moje 2tyg przeziębienie bóle klatki piersiowej od kaszlu podobne-masakra.
    Dużo-zdrówka w-Nowym Roku i sił do dalszych metamorfoz;-)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam zatem:D No i pędem biegnij do lekarza, zanim się załatwisz tak jak ja! Zdrówka życzę!!

      Usuń
  19. No to powodzenia kochana:)U siebie chyba najtrudniej zdecydować,bardzo podoba mi sie pomysł czarnej ściany,cudowny i charakterny kontrast,u mnie niestety nie pasuje,ale jak bedę zmieniała kuchnię kiedyś,to meble planuję białe i wtedy ,kto wie:)(rok temu nie uwierzyła bym,że pomyślę o białych meblach:) )ZDROWIA kochana życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja jestem właśnie fanką takich kontrastów i zawsze mi się taka ściana w kuchni marzyła. Będę notki zapisywać mężowi i dzieciom, hihi. Ps. A gusta się zmieniają, w końcu my też nie stoimy w miejscu, tylko stale się rozwijamy:))

      Usuń
  20. Przede wszystkim zdrowia!!!!!! Dobrze, że nie dajesz się chorobie i masz siły na takie kreatywne planowanie. Kuchnia zapowiada się super. No ale co ja mam pisać, moja jest podobna. Ja mam okno północne i panuje tam wieczna ciemność, więc ściany mają kolor słoneczny. Wspaniale rozjaśnił wnętrze. A lampy też dwie, z białymi kloszami z materiału. Nie robią żadnego odcięcia na szafkach. A tak patrzę na te punktowe halogeny. Może jakaś lampa ścienna, z ramieniem wyciąganym, żeby przesuwać oświetlenie w miarę potrzeb..? Tak mi przyszło do głowy... Wyczekuję dalszych decyzji:) Trzymaj się cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia i podpowiedź:) Też myślałam nad takim rozwiązaniem, ale doszliśmy z mężem do wniosku, że wolimy coś bardziej stacjonarnego, co nie będzie wymagało ciągłego dostosowywania. Jedna taka lampa by nie wystarczyła, a więcej sztuk już źle by wg. mnie wyglądało, przy tylu elementach, które już w kuchni są oraz dodatkach i pierdołach, które staną na blacie;) Także w tej sytuacji wolę pewien minimalizm mini lampek. Natomiast dokładnie taką dostosowującą się lampką do naszych potrzeb zamierzam mieć nad stolikiem śniadaniowym, gdzie będzie idealna, a gdzie nie można zastosować zwisu. To tam rysujemy z dzieciakami, lepimy itd, a kiedyś przyda się takie dodatkowe światło przy odrabianiu lekcji. Ps. poprawiłam rendery i światło jest bardziej naturalne. Choć należy pamiętać, że zawsze przy takim kloszu z materiału, jaki posiadasz, będzie ono bardziej miękkie i rozproszone dookoła. Dziękuję i ślę buziaki:)

      Usuń
  21. Pięknie wygląda
    Zdrowia życzę !!

    OdpowiedzUsuń
  22. oj ja tez mam zawsze problem z oswietleniem.. :(
    zdrowka zycze!
    a kuchnia zapowiada sie pieknie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Przede wszystkim to zdrówka ci życzę ! W dużej kuchni dobrać odpowiednio oświetlenie to dużo trudniejsza sprawa niż w takiej małej blokowej kuchni,jak moja ;) Ja mam podobną lampę ,srebrną,jak te z trzeciego zdjęcia :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna kuchnia, ściana tablicowa i ta witrynka, jak dla mnie rewelacja.
    Ja "tablicówki" użyłam w pokoju dziecięcym. Z wyborem oświetlenia jest faktycznie trudno a tym bardziej dla siebie.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak na kuchnie to przede wszystkim wybieramy ogólne oświetlenie - lampy wiszące + oświetlenie meblowe, a mogą to być zwykłe taśmy LED.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak na kuchnie to przede wszystkim wybieramy ogólne oświetlenie - lampy wiszące + oświetlenie meblowe, a mogą to być zwykłe taśmy LED.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam mam pytanie odnośnie programu w którym aranżujesz wnętrza bardzo by mi się przydał bo jestem przed budową naszego pierwszego domu. Myślę że o wnętrzach warto pomyśleć już teraz. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
    P.S. świetny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja nad blatami mam oświetlenie techniczne halogenowe i lampa wisząca zwykła żarówka 100 W, wcześniej była lampa LED lecz to światło mnie strasznie męczyło ból głowy i oczu. Podobają mi się te blaty drewniane, ociepla to kuchnię.

    OdpowiedzUsuń
  29. A coś bardziej prostego, żeby dało się szybciej umyć, bo wiadomo, że w kuchni jak sie jej używa to wszystko tłuste.

    OdpowiedzUsuń
  30. Aranżacja kuchni wygląda wspaniale. Bardzo ładne oświetlenie!

    OdpowiedzUsuń
  31. No no no, oświetlenie, aż same ręce składają się do gotowania :) Stylowo, że ho ho ho.

    OdpowiedzUsuń
  32. W takiej kuchni to aż chciałoby się gotować :)

    OdpowiedzUsuń

SUBSCRIBE NEWSLETTER

Get an email of every new post! We'll never share your address.